18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Trwoga świąteczna

Bigos na Wielkanoc kusi? Lepiej zrezygnuj, to danie jest mordercą!

04.04.2021  14:26
Wielkanoc i bigos
Wielkanoc i bigos Fot: Monika_1/Shutterstock

Bigos pojawia się u niektórych Polaków na każde święta. Kusi Cię zjedzenie go na Wielkanoc? Czasem lepiej postawić na sezonowe warzywa i zrezygnować z tego pomysłu. Ciężkostrawny bigos zostawmy na święta zimowe.

Bigos to samo dobro - chciałoby się powiedzieć. Kojarzy się przede wszystkim z suto zastawionym stołem bożonarodzeniowym, ale niektórzy Polacy przygotowują go na absolutnie każde święta. Na Wielkanoc polecamy jednak postawić na jajka i sezonowe warzywa. Bigos może być często... zwyczajnie niebezpieczny!

Kapusta z pysznymi dodatkami, w każdym polskim domu jest przyrządzana nieco inaczej. Szkoda, że potrafi mocno namieszać nie tylko w garnku, ale również w jelitach. Wysokie temperatury, których byliśmy ostatnio świadkami - sprzyjają psuciu się żywności. O ile sama kapusta być może nie będzie miała szansy się zepsuć - to już niezbędne do bigosu dodatki, takie jak choćby kiełbasa - owszem.

Bigos grozy na Wielkanoc! Uważajcie na to, co jecie

Zatrucie jadem kiełbasianym jest śmiertelnie niebezpieczne. Jeśli zaszkodzi nam coś, co miało w sobie wędliniarskie produkty, to konieczna jest jak najszybsza wizyta u lekarza. 

Szczególnie niebezpieczne mogą być bigosy gotowe - np. takie, które można kupić w supermarketach, pakowane w słoik. Jest całkiem spora szansa na to, że były nieodpowiednio przechowywane, a wtedy jesteśmy o włos od tragedii.

Objawy zatrucia jadem kiełbasianym występują pomiędzy drugą a czwartą dobą po spożyciu przetworu zawierającego truciznę. Pierwsze objawy to ból głowy, wysoka temperatura oraz wymioty. Nie wahajcie się ani chwili, jeśli je u siebie zauważycie! 

W czasie Wielkanocy, choć potrawy i desery bardzo mocno kuszą, uważać należy także na przejadanie się. Co roku do szpitali zgłasza się mnóstwo osób, które cierpią z powodu zbyt dużej ilości świątecznego pokarmu. Teraz naprawdę nie ma w nich warunków do przyjmowania pacjentów - więc musimy zgodnie ze zdrowym rozsądkiem radzić sobie samodzielnie.

Naprawdę jedzenie nie jest warte takich "atrakcji". 

Czytaj także
Przeczytaj więcej
Komentarze