Straszne WIDEO Chin

Koronawirus powiązany z islamem? Potworne doniesienia

Wojciech Kozicki
06.02.2020  20:08
Chińskie obozy koncentracyjne - czy koronawirus ma zatuszować zbrodnie?
Chińskie obozy koncentracyjne - czy koronawirus ma zatuszować zbrodnie? Fot: YouTube - zdjęcia z obozu w Chinach zrobione dronem

Koronawirus wymknął się rządowi Chin spod kontroli, na nic zdała się blokada miast i odizolowanie 50 milionów ludzi. Epidemia atakuje już na kolejnych kontynentach i władze tracą kontrolę także nad przekazem medialnym. A może chińskie służby celowo pozwalają, by zapalenie płuc z Wuhan zabijało jak najwięcej osób?

Chiny są ostro krytykowane za masowe obozy reedukacyjne, w których zamykani są Ujgurzy i mniejszości muzułmańskie z tego kraju. Z powodu panujących tam warunków porównywane są nawet do obozów koncentracyjnych z czasów II wojny światowej. Czy rząd chiński wykorzysta koronawirusa, by pozbyć się „problemu”?

Obozy w Chinach i Koronawirus

Za co miliony osób trafiły do obozu w Chinach? Władze podają, że skazani zostali umieszczeni tam m.in. za drobne przestępstwa, ale są oczywiście bardzo wdzięczni za możliwość reedukacji. Tymczasem metro.co.uk podaje, że w obozach walczy się z ekstremizmem i islamem, a osadzeni są fizycznie i psychicznie torturowani, dochodzi tam również do zbiorowych gwałtów. Celem obozów ma być także zmniejszenie populacji muzułmańskiej w Chinach.

Kolejne osoby donoszą również o testach eksperymentalnych leków i narkotyków na osadzonych. Uciekinierzy wyznają, że 16 osób upychanych jest na 20 metrach kwadratowych, a do tego skazani mają wspólne wiadra na odchody, które są bardzo rzadko opróżniane.

Te obozy stają się dla Chin wizerunkowym cierniem. Rodziny osadzonych w regionie Xinjiang na forum międzynarodowym biją na alarm, że w obozach higiena jest na tragicznym poziomie i koronawirus może tam urządzić masakrę. Już teraz wiele osób ginie tam bez wieści, a bliscy osadzonych podejrzewają, że politycy chcą użyć koronawirusa jako odpowiedź na pytania o ludzi, o których słuch tam zaginął.

Bahram K. Sintash od 2018 roku nie może dowiedzieć się, czy jego ojciec i dziennikarz Qurban Mamut, nadal żyje. Co gorsza, rząd skutecznie dba, by komunikacja z osadzonymi była utrudniona.

Jak dla mnie, ten nowy wirus zostanie użyty, by zatuszować mordowanie więźniów w obozach. Politycy o wszystko będą obwiniać epidemię. Apeluję, by światowe media nie zapominały o Ujgurach – powiedział Bahram K. Sintash. (metro.co.uk)

Chiny i obozy pracy - WIDEO:

Przeczytaj więcej
Komentarze