Makabra

Ciężarna urodziła w grobie. Straszna sprawa z warszawskiego cmentarza

31.01.2020  10:46
Ciężarna urodziła w grobie. Straszna sprawa z warszawskiego cmentarza
Ciężarna urodziła w grobie. Straszna sprawa z warszawskiego cmentarza Fot: Pixabay

Ciężarna kobieta miała urodzić swoje dziecko w grobie - tak głosi miejska legenda, dotycząca jednego z pomników na warszawskim cmentarzu. Być może prawda jest od niej jeszcze bardziej makabryczna. 

Ciężarna Anna Regina Kilemann spoczywa na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Warszawie. Nagrobek 33-letniej kobiety jest bardzo makabryczny - przedstawia pękniętą płytę grobową, z której wyłania się postać kobiety trzymająca za rączkę małe dziecko.

Ciężarna urodziła dziecko w grobie

Taki wizerunek wiąże się z legendą miejską, którą opisano w "Kurierze warszawskim". Jedna z wersji głosiła, że Kilemann została przypadkowo pochowana żywcem w roku 1793, tak naprawdę znajdując się w letargu. Według tej wersji przekonał się o tym mąż kobiety, który nie wierzył w śmierć ukochanej i kazał otworzyć jej trumnę. 

Inna wersja legendy została opisana sto lat później w kolejnej gazecie. Ona mówiła, że jęki "zmarłej" usłyszał zza grobu grabarz, który zajmował się owym cmentarzem. Zawiadomił rodzinę, ale kiedy wykopał trumnę - zarówno Kilemannowa, jak i jej narodzone dziecko - nie żyli.

Warto dodać, że istnieje również takie zjawisko, jak poród pośmiertny. Polega on na wypchnięciu płodu i wynicowaniu macicy w zwłokach ciężarnej kobiety, spowodowanym na skutek ciśnienia w jamie brzusznej wywołanego nagromadzeniem się gazów gnilnych. Być może to tak naprawdę przytrafiło się Kilemannowej. 

Jak było w rzeczywistości? Tego prawdopodobnie nie dowiemy się nigdy, natomiast w każdej legendzie jest ziarenko prawdy. W tym przypadku owa prawda jest bardziej niż przerażająca. 

Przeczytaj więcej
Komentarze