18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Gotowi na obżarstwo?

Ile przytyjemy w święta? Naukowcy mają odpowiedź

19.12.2021  14:10
Dodatkowe kilogramy po świętach Bożego Narodzenia.
Dodatkowe kilogramy po świętach Bożego Narodzenia. Fot: Monkey Business Images/Shutterstock

Ile przytyjemy w święta? To pytanie spędza sen z powiek szczególnie osobom dbającym o linię. Jak się jednak okazuje, naukowcy mają popartą badaniami odpowiedź na to zagadnienie!

Święta Bożego Narodzenia to dla wielu z nas okazja do żywieniowej dyspensy. Zajadamy się tłustymi potrawami, niezliczoną ilością pierogów, nieprzyzwoitymi porcjami sałatki jarzynowej. Żałujemy tego z reguły po świętach, kiedy staniemy na wadze.

Święta Bożego Narodzenia i dodatkowe kilogramy

Czy tego można uniknąć? Oczywiście, istnieje możliwość oparcia się pokusie i nieprzesadzania ze świątecznymi pysznościami, jednak każdy zgodzi się, że wtedy święta tracą część swojego uroku. Na szczęście możemy też przygotować się psychicznie na dodatkowe kilogramy. W jaki sposób? Otóż naukowcy wyliczyli, ile możemy wrzucić dodatkowej wagi!

Według badania opublikowanego w 2016 roku w „New England Journal of Medicine” przeciętny Amerykanin tyje 0,4% swojej masy ciała w okresie Świąt Bożego Narodzenia – od Świąt do Sylwestra. Oznacza to, że przeciętnie osoba ważąca 70 kg tyje 0,28 kg tłuszczu w czasie 7-10 dni. A 0,28 kg to 1960 kcal, które zostały zjedzone nadprogramowo.

Jak przełożyć tę wiedzę na kilogramy? Otóż według nauk o żywieniu zakłada się, że do przytycia 1 kg tłuszczu trzeba zjeść 7000 kcal więcej niż zużywa organizm. Żeby w 3 świąteczne dni naprawdę przytyć kilogram czy dwa, trzeba się bardzo postarać. Zatem na ogół nawet tyle nie uda się nam przytyć.

Nie ma więc co się obawiać, tylko z radością świętować czas z rodziną i korzystać ze stojących na stole pyszności. Nawet jeśli waga wskaże potem trochę więcej, niż byśmy chcieli, to możemy przecież spróbować diety od pierwszych dni stycznia.

Nie ma co martwić się na zapas!