18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

wow

JEZUS BYŁ GEJEM? Szokujące zapisy w Nowym Testamencie

30.07.2020  19:57
Jezus był gejem? Szokująca teoria
Jezus był gejem? Szokująca teoria Fot: Shutterstock/Planeta.pl

To może być szok dla katolików. Polski pisarz zwraca uwagę na szczegóły z Pisma Świętego. Czyżby słowa świętego Jana mówiły o homoseksualizmie Jezusa?

W Polsce trwa nagonka na osoby nieheteronormatywne, napędzana przez polityków (w tym prezydenta), a także niestety kościół. Księża, którzy powinni głosić miłosierdzie, odbierają przymioty ludzkie społeczności LGBT, nazywając ludzi "tęczową zarazą" czy "sodomitami".

Tymczasem jeśli wczytamy się w Pismo Święte, możemy doznać wielkiego szoku. Jak zauważa Jacek Dehnel, w Biblii nie znajdziemy nawoływań do nienawiści wobec homoseksualistów, a raczej nakaz miłowania bliźnich. I coś jeszcze...

Jezus był gejem?

Jezus Chrystus, czyli człowiek, ale syn Boga, nigdy się nie ożenił (Kościół Katolicki twierdzi, że ślub to jeden z najświętszych sakramentów) i nie miał dzieci (powinność katolika). Zamiast tego do 33 roku życia chadzał po świecie w towarzystwie 12 mężczyzn (apostołów), z których jednego szczególnie umiłował...

Jan apostoł sam o sobie pisze kilkukrotnie w ewangelii, że Jezus go kochał, umiłował, wybrał. To on miał pozostać przy nim do samego końca - czyli śmierci, a później odkryć, że zmartwychwstał.

20 Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: «Panie, kto jest ten, który Cię zdradzi?» 21 Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: «Panie, a co z tym będzie?» 22 Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę*, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną!» 23 Rozeszła się wśród braci wieść, że uczeń ów nie umrze. Ale Jezus nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: «Jeśli Ja chcę, aby pozostał aż przyjdę, co tobie do tego?» (J 21, 20-23)

Co jeszcze może świadczyć o miłości Jezusa i Jana? Moment tuż przed śmiercią na krzyżu i słowa skierowane do Maryi i Jana.

Ale teraz jest ten moment, kiedy Jezus umiera i musi załatwić swoje ziemskie sprawy, trudno wygłaszać długie testamenty konając na krzyżu; na krzyżu człowiek się dusi, każdy oddech wymaga podniesienia się na wbitych w ręce i nogi gwoździach, a słowa to gorzej niż oddech. Mówi do tych dwojga pod samym krzyżem krótko: to twój syn, to twoja matka. I tyle. Żeby ktoś się tą starą kobietą zajął, kiedy on umrze. I wybiera młodego mężczyznę, którego kocha i który jego kocha. Wszystko to jest verbatim opisane w ewangelii. Nie mówię, jak było w rzeczywistości – nie wiem nawet, czy Jezus istniał. Mówię o tym, co jest w książce - pisze Dehnel.

Przemawia do Was ta teoria?

Przeczytaj więcej
Komentarze