Gdzie leżą granice?

Jej tata zmarł. Znalazła makabryczny sposób, aby był na ślubie

18.10.2019  18:03
Jej tata zmarł. Znalazła makabryczny sposób, aby był na ślubie
Jej tata zmarł. Znalazła makabryczny sposób, aby był na ślubie Fot: Facebook

Ślub miał być dla niej wyjątkowym dniem, ale żałoba położyła się na nim cieniem. "Kreatywna" panna młoda znalazła jednak sposób, by ukoić swój żal. Rodzi się tylko pytanie, czy to już nie jest przesada?

Ślub jest najważniejszym momentem w życiu wielu ludzi. Jest mnóstwo krajów, w których tradycyjnie to ojciec panny młodej odprowadza ją do ołtarza. Co jednak, kiedy takie piękne plany pokrzyżuje śmierć? 

Doskonale poznała ten ból 26-letnia Charlotte Walton. Jej tata zmarł po walce z ciężką chorobą nowotworową. Dziewczyna nie mogła się pogodzić z tym, że zabraknie go na jej uroczystości i... znalazła niesamowicie makabryczną drogę do tego, by jednak był w jakiś sposób obecny.

Ślub skłonił ją do makabrycznego kroku

Kuzynka panny młodej wykonała jej manicure ślubny, w którym były... prochy jej zmarłego ojca! Dzięki temu Charlotte czuła się tak, jakby dosłownie prowadził ją do ołtarza i niezmiennie był przy niej. Co ciekawe, ten pomysł przypadł do gustu praktycznie wszystkim gościom weselnym.

W internecie można znaleźć relację z wykonania takiej "ozdoby". 

Panna młoda w wywiadzie dla portalu UNILAD zdradziła, co nią kierowało.

Zawsze byłam córeczką tatusia, tak jak reszta moich sióstr (...) Gdy przegrał swoją walkę, byłam zrozpaczona i wiem, jak bardzo pragnął zobaczyć, jak bierzemy ślub. Chciałam, żeby tam był, ale to nie było nam pisane. Manicure był naprawdę wyjątkowy, bardzo mi się podobał, czułam się tak, jakby ojciec prowadził mnie do ołtarza, a wiem, że bardzo tego pragnął

- mówiła Charlotte.

Nasz ślub był niesamowity, a paznokcie podobały się wszystkim. To, że ojciec był przy mnie w tak wyjątkowy sposób wiele dla mnie znaczyło. Poślubiłam Nicka, z którym mam dwójkę dzieci i wiem, że tata zawsze będzie nad nami czuwał

- zakończyła swoją wypowiedź.

Nasuwa nam się pytanie - gdzie leżą granice? Czy nie wydaje się Wam to pomysłem skrajnie makabrycznym - umieszczenie zmarłego ojca w ślubnych paznokciach...

Przeczytaj więcej
Komentarze