18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Te prognozy to ZŁE WIADOMOŚCI

Kiedy koniec pandemii? Eksperci podali datę, ale...

Wojciech Kozicki
23.08.2021  15:14
Koniec pandemii COVID-19 - padła data. Prognozy mrożą krew w żyłach
Koniec pandemii COVID-19 - padła data. Prognozy mrożą krew w żyłach Fot: Lukasz Solski/East News

Kiedy koniec pandemii? Czy doczekamy się w końcu powrotu do normalności? Ekspertka z zespołu ds. COVID-19 przy prezesie PAN ujawniła prognozy, jak długo może potrać walka z koronawirusem.

Koniec epidemii COVID-19 nie jest taki bliski, jak się wydaje. „Rzeczpospolita” zapytała dr Anetę Afelt z zespołu doradczego ds. COVID-19 przy prezesie PAN o to, jak długo może jeszcze potrwać globalna batalia z koronawirusem. Niestety, ekspertka nie ma dla nas dobrych wiadomości. Zgodnie z jej prognozami, pandemia najwcześniej zakończy się między 2024 a 2026 rokiem. Jest jednak JEDEN WARUNEK…

Koniec epidemii i czwarta fala koronawirisa w Polsce

Dr Aneta Afelt twierdzi, że pandemia potrwa jeszcze 3-5 lat. Jeśli jednak nie powstrzymamy tworzenia nowych wariantów koronawirusa, ten okres może się znacznie wydłużyć. Co więcej, już teraz Polacy wracający z wakacji, mogą pogorszyć sytuację jako nieświadomi nosiciele patogenu.

Być może nawet różnych wariantów. Do Polski przyjeżdżają też turyści zza granicy, bo dalsze podróże poza kontynent europejski są obecnie zbyt ryzykowne. To też sprzyja w najbliższym czasie zaostrzeniu sytuacji epidemicznej – ostrzega dr Afelt. (RP.pl)

Jednym ratunkiem mogą okazać się szczepienia. Niestety, zdaniem ekspertów, liczba zaszczepionych osób jest zbyt mała, by powstrzymać czwartą falą koronawirusa, przed którą już ostrzega polskie Ministerstwo Zdrowia. Dr Aneta Afelt zapowiada, że zauważalne przyrosty zakażeń będą pod koniec sierpnia, najpóźniej w drugim tygodniu września, a w drugiej połowie września nastąpi gwałtowny przyrost chorych. Szczyt zachorowań prawdopodobnie nastąpi w październiku.

Złoży się na to przede wszystkim powrót do normalnej aktywności. Wszędzie tam, gdzie usługi były możliwe w dystansie, teraz będą coraz częściej opierały się na bezpośrednim kontakcie. Otwarte są też usługi, które zakładają kontakt bezpośredni – fryzjerzy, kosmetyczki, duża część obsługi bankowej, rehabilitacja, planowe zabiegi w szpitalach, wyjazdy sanatoryjne. Mają ruszyć także szkoły i uczelnie. Czyli znów wracamy do bardzo gęstej sieci kontaktów społecznych. Wówczas potrzeba około sześciu tygodni do momentu, kiedy jest już galopujący przyrost przypadków. A to oznacza, że szczyt będzie w połowie października lub pod koniec tego miesiąca – wyjaśniła „Rzeczpospolitej” dr Afelt.

Czytaj także
Przeczytaj więcej