18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Papierosy i epidemia

Koronawirus zmasakruje palaczy? Lekarze ostrzegają!

Wojciech Kozicki
06.04.2020  09:57
Koronawirus i palenie papierosów - jedne płuca, dwóch wrogów
Koronawirus i palenie papierosów - jedne płuca, dwóch wrogów Fot: Pixabay/024-657-834

Pandemia koronawirusa jest zabójcza, liczba ofiar śmiertelnych na świecie rośnie lawinowo. Okazało się, że w grupie największego ryzyka są nie tylko osoby starsze i mające choroby współistniejące. Kolejni eksperci ostrzegają, że czas na rzucenie palenia. Palcze mają znacznie cięższe objawy koronawirusa i przebieg choroby. Prawdopodobnie znacznie częściej ulegają też zakażeniu SARS-CoV-2.

Palacze od lat puszczają z dymem swoje zdrowie, ale teraz mogą mieć motywację, by szybko rzucić palenie. Okazuje się, że koronawirus atakuje ich znacznie agresywniej z powodu nałogu. Brytyjski Instytut Zdrowia Publicznego (Public Health England) podaje, że palacze z COVID-19 „są 14 razy bardziej narażeni na ciężki przebieg choroby”. 

Szef wydziału pulmonologii w szpitalu Concord w Sydney Matthew Peters ostrzega, że przebieg choroby u palaczy jest znacznie cięższy. Oprócz wsparcia dla układu oddechowego, rozstanie z papierosami pozwoli też poprawić wydolność serca. Ataki serca to zaś jedna z przyczyn zgonów pacjentów z koronawirusem – podaje TVN24.

Koronawirus, płuca i palenie papierosów

Jak informuje TVN24, koronawirus atakuje przede wszystkim płuca. Kluczowe w walce z chorobą jest utrzymanie ich w jak najlepszej kondycji, więc najlepiej na czas epidemii zerwać z nałogiem.

Palenie tytoniu, wdychanie dymu papierosowego bezpośrednio i natychmiast wpływa negatywnie na nasze zdrowie, a szczególnie na funkcjonowanie układu oddechowego i sercowo-naczyniowego. U pacjentów o szczególnie wysokim ryzyku zachorowania czy zarażonych koronawirusem, właśnie ze strony tych układów dochodzi do groźnych powikłań - ostrzega prof. Witold Zatoński z Europejskiego Obserwatorium Nierówności Zdrowotnych przy Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Kaliszu. (rynekzdrowia.pl)

Dym tytoniowy niszczy rzęski, które są odpowiedzialne za oczyszczanie oskrzeli z zanieczyszczeń, przesuwając je w kierunku krtani. Gdy ich zabraknie w przypadku koronawirusa, w płucach zacznie zalegać wydzielina.

Palenie papierosów i obniżona odporność

Peters twierdzi, że skoro palacze są mniej odporni i częściej zarażają się m.in. grypą, to są również bardziej narażeni na zakażenie się koronawirusem. Potwierdza to również Wprost.pl i podaje, że palacze mają bardziej uszkodzony nabłonek układu oddechowego, a to wręcz otwarte drzwi dla patogenów.

Jest mało prawdopodobne, by palenie papierosów i innych wyrobów tytoniowych wpływało na szanse zarażenia się koronawirusem, ale może to prowadzić do poważniejszych komplikacji i wystąpienia ciężkich objawów, jeśli już dojdzie do zarażenia. Poważne konsekwencje są bardziej prawdopodobne wśród osób palących intensywnie podaje zdrowie.radiozet.pl.

Przeczytaj więcej
Komentarze