18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Wstrząsające

Straszliwa tajemnica domu Jackowskiego

25.09.2020  11:50
Krzysztof Jackowski mieszka w strasznym domu
Krzysztof Jackowski mieszka w strasznym domu Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Krzysztof Jackowski jest najbardziej znanym, polskim jasnowidzem. Okazuje się, że jego dom skrywa niesamowitą tajemnicę. Jesteśmy w stanie zagwarantować, że będziecie tym szczerze wstrząśnięci. 

Krzysztof Jackowski jest znany w całej Polsce. Jasnowidz od lat zajmuje się przepowiadaniem przyszłości tym, którzy go o to poproszą. Nieproszony natomiast zajmuje się również przepowiedniami kierowanymi do całego narodu polskiego.

Szeroko znany jasnowidz skrywa pewną prywatną tajemnicę. Krzysztof Jackowski mieszka w domu, w którym działy się rzeczy straszne. Nic dziwnego, że czasem nawet na zamieszczanych przez niego w sieci nagraniach, dzieją się dziwne rzeczy. 

Krzysztof Jackowski mieszka w domu z horroru

Tajemnica domu Krzysztofa Jackowskiego opisana jest ze szczegółami w książce "Krzysztof Jackowski. Testament jasnowidza", autorstwa dziennikarza Faktu Michała Pietrzaka. To tam opisano osobliwe domostwo obdarzonego nadnaturalnymi zdolnościami mężczyzny. 

Krzysztof Jackowski ma słabość do zegarów. Zwłaszcza dużych, ściennych. W domu ma ich mnóstwo. Przypominają mu o tykającej bombie w sercu. Dwa razy w tygodniu musi mierzyć poziom krzepliwości krwi. Tak to jest, gdy ma się sztuczną zastawkę aortalną. Zbyt gęsta krew groziłaby zawałem, który - przy ośmioprocentowej wydolności serca - mógłby skończyć się tylko w jeden sposób

- możemy przeczytać w książce.

Nie jest to jednak największy sekret domu Krzysztofa Jackowskiego. Teraz jest to piękne miejsce, z którego jego ukochana wyciągnęła całą głębię domowego ogniska. Kiedy się tam jednak wprowadzali, była to zwykła, totalna rudera. Dodatkowo obciążona przerażającą historią.

Gdy oglądałem zdjęcia rudery, do której wprowadzali się kilka lat temu, przecierałem oczy. Pleśń i gruz. I śmierć. To właśnie pod ich dzisiejszym adresem, w czasach głębokiego PRL, pewien człuchowski ginekolog prowadził praktykę określaną wówczas jako "zabiegową". Dbał o "kontrolę urodzeń"

- czytamy.

Osoba tak wyczulona na energię, jak Krzysztof Jackowski - zdecydowanie nie ma łatwo żyć w domu z tak przerażającą historią w tle. Mimo to, hart ducha najwyraźniej nie pozwala mu odpuścić i pomaga trwać w całej tej sytuacji. 

Przeczytaj więcej
Komentarze