18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Ksiądz wspomina pogrzeb Woźniaka-Staraka. Nigdy nie widział czegoś takiego

12.08.2020  09:58
Ksiądz wspomina pogrzeb Woźniaka-Staraka. Nigdy nie widział czegoś takiego
Ksiądz wspomina pogrzeb Woźniaka-Staraka. Nigdy nie widział czegoś takiego Fot: Beata Zawrzel/REPORTER

Piotr Woźniak-Starak zginął rok temu śmiercią tragiczną. Rodzina zorganizowała jego pogrzeb we Fuledzie, którą kochał za życia. Teraz ksiądz, który uczestniczył w uroczystością opowiada o tym, że czegoś takiego nigdy nie widział.

Piotr Woźniak-Starak zginął tragicznie na jeziorze Kisajno w pewną sierpniową noc. Milioner zakończył przedwcześnie swoje młode życie, co pogrążyło rodzinę w rozpaczy.

Aby ukoić swój ziemski ból, bliscy zorganizowali Piotrowi Woźniakowi-Starakowi piękny pogrzeb, który miał bardzo prywatny charakter. Po roku jeden z księży uczestniczących w tej uroczystości zdradza, że był nią bardzo zaskoczony.

Ksiądz wspomina pogrzeb Woźniaka-Staraka

Kapłanem, który brał udział w pochówku był ksiądz Jerzy, proboszcz parafii pw. św. Jana Kantego w Kamionce. 

Takiego pogrzebu, jak jestem księdzem, to nie widziałem. Poświęciłem urnę z prochami w domu i to chyba był najbardziej tradycyjny fragment tej uroczystości

- powiedział duchowny w szczerej rozmowie z "Faktem".

Wokół posiadłości było mnóstwo paparazzich. Jeden z fotografów zrobił mi nawet zdjęcie. To była dla mnie absolutna nowość. W naszej małej wiosce to niebywałe

- wspomina proboszcz.

Cały pogrzeb Piotra Woźniaka-Staraka zaskakiwał kapłana dosłownie na każdym kroku. Doświadczony ksiądz wiele w życiu widział, ale coś takiego było dla niego naprawdę wielką nowością.

Kiedy wyszliśmy z domu, naszym oczom ukazał się rząd luksusowych aut – jeepy, sportowe marki. Były to wszystkie auta śp. Piotra. Jego żona powiedziała nam później, że zostały specjalnie przywiezione na uroczystość, bo śp. Piotr je uwielbiał

- relacjonował ksiądz.

W czasie uroczystości wszyscy zgromadzeni zdjęli też buty i boso przeszli za trumną, która została przykryta kamienną płytą. Mamy nadzieję, że w przypadku najbliższych osób Piotra Woźniaka-Starak, sprawdziło się powiedzenie, że czas leczy rany.

Przeczytaj więcej
Komentarze