Najbardziej irytujący utwór świata ma już 20 lat! Można poczuć się staro

Redakcja
28.02.2017  11:42
"Crazy Frog"
"Crazy Frog" Fot: YouTube.com

Niebieski stwór wcale nie jest żabą i wcale nie jest szalony.

To najbardziej irytująca melodia w historii muzyki współczesnej. Na początku lat 2000 zremiksowany z niezrozumiałą piosenką utwór "Axel F" Harolda Faltermayera z 1984 roku był wszędzie. W telewizji, radiu, żabia melodia płynęła z co drugiego telefonu komórkowego, gimnazjaliści przesyłali ją sobie przez Bluetooth. Hit "Crazy Frog" ma już 20 lat. 

Ta melodia raz usłyszana i skojarzona z przerażoną, niebieską żabą, nie chce wyjść z głowy. To jak wirus, który w 2004 roku opanował cały świat. Kiedy przestał być rozpowszechniany, miłośnicy muzyki popularnej odetchnęli z ulgą. Okazuje się, że to wcale nie artysta ukrywający się pod pseudonimem Szalonej Żaby ponosi za to odpowiedzialność. Melodia, którą dzisiaj nazwalibyśmy viralową została stworzona w 1997 roku przez studenta Daniela Malmedahla, kiedy próbował odtworzyć dźwięk wydawany przez silnik spalinowy. 

 

Poszargane nerwy

Chłopak udostępnił irytującą melodię na swojej stronie internetowej. I pewnie nikt nie zwróciłby na nią szczególnej uwagi, gdyby nie szwedzka stacja telewizyjna, która poprosiła Daniela o wykonanie utworu na wizji. W 2003 roku artysta wizualny Erik Wernquist użył jej do animacji, która przedstawiała niebieską postać, pod tytułem "The Annoying Thing" - czyli "Irytująca rzecz". 

Kiedy animacja rozniosła się po świecie, w 2004 roku do akcji wkroczyli twórcy dzwonków na komórkę. Melodię nazwali po prostu "Crazy Frog", z czego Wernquist nie był zadowolony. Twierdził, że jeśli wiedziałby, że jego dzieło zdobędzie tak dużą sławę, nie zgodziłby się na użycie tej nazwy, która nijak ma się do charakteru bohatera - który po pierwsze nie jest żabą, a po drugie nie jest szalony.

Tej machiny nie dało się już powstrzymać. Na bazie animacji powstały dwie gry komputerowe, które odniosły spektakularny sukces. W 2005 roku "Crazy Frog" został zremiksowany przez z utworem Harolda Faltermayera o tytule..."Axel F". I choć dzisiaj może wydawać się to niemożliwe, przez cztery tygodnie był na szczytach list przebojów w Wielkiej Brytanii, Szwecji, Australii, Belgii, Francji, Irlandii, Nowej Zelandii, Szwajcarii a także w Polsce. W lipcu tego samego roku powstał album "Crazy Hits", a po jego sukcesie żabie utwory "Popcorn" oraz "We Are the Champions".

Przeczytaj więcej
Komentarze