18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Habemus papam?

Polak zostanie papieżem? „Najbliższy współpracownik Franciszka”

28.09.2022  13:39
Kardynałowie Stanisław Dziwisz oraz Konrad Krajewski
Kardynałowie Stanisław Dziwisz oraz Konrad Krajewski Fot: Artur BARBAROWSKI/East News

Znany watykanista John L. Allen Jr. jest zdania, że kolejnym papieżem będzie Polak – kardynał Konrad Krajewski z Łodzi.

Na portalu Crux Now watykanista z USA John L. Allen Jr. napisał swoje przewidywania dotyczące kolejnego papieża. Jego zdaniem Franciszka zastąpi Polak – kardynał z Łodzi Konrad Krajewski. Argumentuje to w ten sposób, że Krajewski łączy w sobie dwie przeciwności. Z jednej strony zbliżony jest poglądami do Franciszka – jest postępowy. Z drugiej strony pochodzi z Polski, kraju słynącego z tradycjonalizmu i konserwatyzmu, który zapewnia zarazem Kościołowi europejską stabilność.

Kim jest kardynał Krajewski?

Kardynał Konrad Krajewski z Łodzi ma 59 lat i od niemal dekady jest tzw. jałmużnikiem papieskim. Niedawno został wysłany przez papieża do Ukrainy. Udał się tam z darami, odwiedzał Ukraińców i modlił się nad masowymi grobami. Od lat słynie z działań, których nie powstydziłby się ani papież Franciszek, ani Franciszek z Asyżu – przykładowo oddał swoje mieszkanie syryjskim uchodźcom, a podczas wizyty w Krakowie noc spędził w schronisku dla bezdomnych. Został nazwany Robin Hoodem papieża, gdy złamał policyjne pieczęcie, aby przywrócić prąd ubogim, nielegalnym lokatorom.

Kardynał Krajewski jest obecnie najbliższym współpracownikiem papieża, jego prawą ręką, w jego imieniu wyrusza na trudne misje, niosąc nie tylko pomoc materialną ale i modlitwę

- tak rewelacje watykanistów skomentował rzecznik prasowy łódzkiej kurii ks. Paweł Kłys.

Kościół ucierpiał przez niedawne dwuznaczne komentarze papieża Franciszka o rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Kandydatura polskiego kardynała, który będzie kontynuował postępową doktrynę obecnego papieża, z równoczesnym zrozumieniem dla wschodnioeuropejskiego konfliktu, ma więc sporo sensu. Mimo wszystko należy pamiętać, że wyniki papieskich konklawe są nieraz całkowicie nie do przewidzenia.