Dramat położnicy

Poród z horroru. Po urodzeniu dziecka lekarze amputowali jej nogi

24.02.2020  20:22
Poród z horroru. Po urodzeniu dziecka lekarze amputowali jej nogi
Poród z horroru. Po urodzeniu dziecka lekarze amputowali jej nogi Fot: East News

Poród to niesamowite wyzwanie dla ciała i psychiki kobiety. Niestety, zdarza się, że podczas wydawania dziecka na świat dzieją się tragiczne w skutkach komplikacje. Tak było w przypadku pewnej Amerykanki. 

Kobieta nie mogła się doczekać momentu rozwiązania. Cieszyła się, że ponownie zostanie mamusią, ale nie przewidziała komplikacji, jakie spadną na nią podczas porodu. Już samo urodzenie dziecka jest nadludzkim wysiłkiem, a dokonanie tego z problemami... brak słów.

Amerykankę w czasie ciąży z jej drugim potomkiem, napadł niespodziewany krwotok. To była niestety jedynie zapowiedź koszmaru, który miał się jeszcze rozegrać. Przez powikłania kobieta straciła macicę, obie nogi i część dłoni.

Poród grozy

Callie Colwick z McKinney w Teksasie straciła obie stopy i część lewej ręki z powodu sepsy, która przyplątała się do niej po porodzie. W czasie badań, jeszcze w momencie ciąży, Amerykanka dowiedziała się, że ma tzn. przyrośnięte łożysko. Występuje ono, kiedy w czasie ciąży wrasta zbyt głęboko w ścianę macicy.

Od razu została poinformowana, że jej syn może nie przeżyć porodu.

Umieścili mnie w skrzydle ciążowym. Byliśmy w tym pokoju, w otoczeniu kobiet rodzących i płaczących dzieci. Powiedziano nam, że syn nie ma szans na przeżycie, a my tylko czekamy na poród

- wspomina chwile grozy.

Po kilku tygodniach oczekiwania, lekarze wywołali poród. Niestety, dziecko Callie Colwick przyszło na świat martwe. Do tego po porodzie ciałem kobiety wstrząsnęły straszliwe komplikacje.

Traciłam przytomność po porodzie. Nie reagowałam, moje oczy wywróciły się. Gorączka wzrosła, okładali mnie lodem. Miałam krwotok, a lekarze wciąż przetaczali mi krew

- relacjonuje. 

U Callie infekcja, która zaczęła się w macicy, błyskawicznie rozprzestrzeniła się po całym ciele. To właśnie z tego powodu ostatecznie straciła stopy i część dłoni. Lekarze robili wszystko by uratować jej życie.

Po licznych, drastycznych i absolutnie koniecznych operacjach, Callie spędziła w szpitalu rok. Wróciła do sił, gdyż mobilizowała ja czekająca w domu córeczka. Mamy nadzieję, że wyczerpała tym samym limit swoich cierpień. 

Przeczytaj więcej
Komentarze