18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Dramat

Przyszła do lekarza z dziwnymi siniakami. Chwilę później już nie żyła

05.02.2020  15:41
Przyszła do lekarza z dziwnymi siniakami. Chwilę później już nie żyła
Przyszła do lekarza z dziwnymi siniakami. Chwilę później już nie żyła Fot: Shutterstock

22-letnia Sarah Armstrong z Liverpoolu była okazem zdrowia. Nagle jedna, prosta dolegliwość zabrała jej życie z błyskawiczną szybkością. To straszna historia. 

Każdy z nas czasem poczuje się gorzej, ale w młodym wieku często to bagatelizujemy. 22-letnia Sarah Armstrong z Liverpoolu nie była jednak jedną z tych osób - gdy zauważyła u siebie niepokojący objaw, natychmiast stawiła się u lekarza. To jej niestety nie uratowało życia. 

Sarah bardzo o siebie dbała. Miała dla kogo żyć - wychowywała 2-letnią córeczkę. Starała się więc ćwiczyć i jeść zdrowo, by mieć jak najwięcej energii. Okazuje się jednak, że tragedie nie wybierają i bezlitośnie chodzą po ludziach.

Miała siniaki - odeszła z tego świata

W pewnym momencie Sarah zauważyła, że ma na swoim ciele niepokojące siniaki. Obrażenia pojawiały się niemalże "z niczego" na nogach, brzuchu, rękach i udach. Kobieta była przekonana, że nabija je sobie przypadkiem. Prawda okazała się znacznie bardziej okrutna. 

Wyniki badań krwi załamały 22-latkę. Okazało się, że zachorowała na ostrą białaczkę szpikową. Choroba była już na tyle zaawansowana, że Sarah nie miała najmniejszych szans na przeżycie. Wkrótce potem osierociła swoją pociechę.

Trzeciego dnia leczenia kobietę zabił udar mózgu, wywołany najprawdopodobniej chorobą. Przez cały ten czas od momentu diagnozy do momentu jej końca - Sarah apelowała od ludzi by zaczęli się badać regularnie.

Przeczytaj więcej
Komentarze