18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Rodzina krolewska w szoku

Królowa przed śmiercią złamała tradycję... z miłości!

Wojciech Kozicki
19.09.2022  15:48
Psy królowej Elżbiety. Z miłości do Candy ZŁAMAŁA TRADYCJĘ [wideo]
Psy królowej Elżbiety. Z miłości do Candy ZŁAMAŁA TRADYCJĘ [wideo] Fot: Allstar Picture Library/Mary Evans Picture Library/East News

Jaka naprawdę była Królowa Elżbieta II? Kim była prywatnie, gdy zdejmowała koronę? To przede wszystkim wielka miłośniczka psów corgi i dorgie. Dla suczki Candy złamała złamała tradycję Windsoru i zaskoczyła całą rodzinę królewską!

Dzisiaj pogrzeb królowej Elżbiety II, cała Wielka Brytania tonie we łzach. Jak zostanie zapamiętana monarchini?  Świat nie zapomni jej konfliktu z księżną Dianą, ale jednocześnie zapamięta reklamę z misiem Paddingtonem. Przede wszystkim brytyjska królowa zapisze się w historii jako miłośniczka psów rasy corgi i dorgie. Z miłości do psów była gotowa na wszystko!

Psy królowej Elżbiety II. Tradycja złamana z miłości

Królewski dwór przez lata rozbrzmiewał od szczekania takich psiaków jak Muick, Sandy, dorgi Candy. Można też było zobaczyć u boku królowej cocker spaniela Wolferton Drama. Jednak to właśnie suczka Candy trwała najdłużej u boku 96-letniej królowej i podtrzymywała ją na duchu, gdy stan zdrowia królowej się pogarszał.

Niestety, latem 2022 roku ukochana psinka królowej Elżbiety zmarła. Candy, będąca krzyżówką jamnika i walijskiego corgi pembroke, nosiła to samo imię jak ukochany labrador księcia Filipa. Odeszła w wieku 18 lat, mimo że psy tej rasy żyją zwykle 12-15 lat.

Candy była jedną z czterech dorgi królowej (Cider, Berry i Vulcan to pozostałe), ale przeżyła je wszystkie. W ciągu 70 lat panowania Elżbieta II miała ponad 30 corgi. 7 lat temu jednak zdecydowała, że nie będzie ich już rozmnażać, bo jest w zbyt zaawansowanym wieku i nie chce zostawiać swoich czworonożnych przyjaciół po śmierci – przypomina Fakt.pl.

Królowa Elżbieta II boleśnie odczuła stratę ukochanej suczki. Nakazała, by przewieźć szczątki Candy samolotem do Londynu. Zwierzę zostało pochowane w Windsorze w grobie jej innego długoletniego towarzysza Vulcana, który zmarł w 2020 r.  Królowa Elżbieta II wiedziała, że po śmierci również trafi do Windsoru, więc chciała na zawsze być przy Candy. Tym samym złamała niepisaną królewską zasadę, że pies musi spocząć tam, gdzie umarł. Przypominamy, że dlatego groby psów Elżbiety są we wszystkich jej zamkach: w Windsorze, Sandringham i Balmoral.

Królowa zamierzała wrócić z wakacji do Windsoru, by osobiście dopilnować nagrobka Candy. Niestety nie zdążyła — zmarła nieoczekiwanie 8 września w Balmoral. W poniedziałek spocznie zaś w Windsorze obok najważniejszych osób w jej życiu: rodziców i męża księcia Filipa. Oraz ukochanej Candy i Vulcana – pisze „Fakt”.

Opieką nad częścią czworonogów, które towarzyszyły królowej do śmierci zajmie się Andrzej i jego była żona Sara.