18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Mocne uderzenie

ŚMIERTELNE NIEBEZPIECZEŃSTWO w Bałtyku! Mięsożerne bakterie

04.07.2022  15:25
Morze Bałtyckie jest śmiertelnie niebezpieczne
Morze Bałtyckie jest śmiertelnie niebezpieczne Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Wakacje są piękne, ale również bardzo niebezpieczne. Nad naszym morzem czekają na nas niezliczone zagrożenia. Warto na siebie szczególnie mocno uważać, kiedy pluskamy się w nagrzanych słońcem wodach.

Bałtyk umiera. Złe wieści o naszym pięknym morzu krążą w eterze od dawna. Wszystko przez zanieczyszczenia, które dostały się do naszego morza. Niestety, nie utylizują się one i część z nich pozostaje na dnie. Przez to już teraz ów zbiornik wodny jest jak... zupa.

Dodatkowo w okresie urlopowym Morze Bałtyckie bardzo często atakowane jest przez sinice, które odbierają Polakom radość z kąpieli wodnych. Jak się jednak okazuje to wszystko jest niczym wobec koronnego zagrożenia, które czyha tam na wczasujących. W Bałtyku pływają bardzo niebezpieczne patogeny!

Śmiertelnie niebezpieczne bakterie w Bałtyku

Mogą doprowadzić do problemów żołądkowo-jelitowych, zakażeń, którym towarzyszy gorączka, a w niektórych przypadkach do trwałego okaleczenia ciała. Takie niebezpieczne drobnoustroje żyją sobie w pofalowanych wodach naszego rodzimego morza.

Do zakażenia może dojść wskutek połknięcia skażonej wody, ale też kontaktu skóry z wodą czy wdychania oparów lub pary wodnej w postaci mgiełki. Trzeba o tym pamiętać, kiedy beztrosko moczy się nogi na brzegu morza. Zdecydowanie najgorsze są jednak te bakterie, które mogą pożreć nas żywcem.

Flesh-eating bacteria (necrotizing fasciitis), czyli bakterie "jedzące mięso" to nie tylko zjawisko typowe dla bakterii Vibrio - przecinkowców, ale także i paciorkowców, czyli wcale nie tak rzadko występującej odmiany

– tłumaczą specjaliści.

"Zakażenie, które powoduje, jest makabryczne, a przy tym trudne w leczeniu. Jest bardzo okaleczające, dramatyczne w przebiegu. Wymaga działania dwutorowego – zarówno antybiotykoterapii, jak i po prostu wycięcia tkanek martwiczych, bo mogą być kolejnym źródłem zakażenia" - dodają.

Oczywiście, takie zakażenia zdarzają się ekstremalnie rzadko, ale my jakoś od razu nabraliśmy ochoty na spacer po górach, zamiast kąpieli wodnej. Trzymajcie się mocno w te wakacje!