18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

odłóż telefon

Smartfony PRZYCIĄGAJĄ KLESZCZE. Przykro nam, to nie żart

21.04.2020  13:47
Smartfony PRZYCIĄGAJĄ KLESZCZE. Przykro nam, to nie żart
Smartfony PRZYCIĄGAJĄ KLESZCZE. Przykro nam, to nie żart Fot: Bartłomiej Bulicz/Wikipedia

Ugryzienia kleszczy, zwłaszcza tych roznoszących groźne choroby, bardziej zagrażają posiadaczom smartfonów. Żart? Niestety nie. Właśnie udowodnili to naukowcy, żeby nie było... polscy!

Polsko-słowacka grupa naukowców doszła do szokujących wniosków. Przeprowadzili badania na kleszczach i stwierdzili, że te wyjątkowo lubują się w posiadaczach smartfonów. Noszone przez nas w kieszeniach telefony dosłownie je przyciągają.

Wyniki badań opublikowano właśnie w specjalistycznym piśmie "Ticks and Tick-borne Diseases". Pierwszą autorką pracy jest studentka weterynarii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu Martyna Frątczak. W badaniach udział brali także naukowcy z Uniwersytetu Szczecińskiego i Uniwersytetu Zielonogórskiego, oraz kilka osób ze Słowacji (Uniwersytet Szafarika, Uniwersytet Techniczny i Uniwersytet Weterynaryjny z Koszyc).

Kleszcze lgną do smartfonów

Jak się okazało, kleszcze podążają w kierunku urządzeń emitujących promieniowanie o częstotliwości 900 MHz  - czyli typowe dla smartfonów. Co ciekawe, promieniowanie elektromagnetyczne (EMF) przyciąga głównie pajęczaki przenoszące bakterie Borrelia (odpowiedzialne za boleriozę) i Rickettsia (odpowiedzialne za roznoszenie riketsjozy).

Początkowo może się to wydawać absurdalne, warto jednak zauważyć, że kleszcze ko-ewoluują ze swoimi patogenami od tysięcy lat. Wiele patogenów kleszczy potrafi swoimi gospodarzami odpowiednio manipulować, zmieniając ich metabolizm, płodność, a nawet wpływać na preferencje środowiskowe. Najwidoczniej więc niektóre z nich wpływają na odpowiedź kleszczy na bodźce elektromagnetyczne - sprawiając, że kierują się do nich jeszcze chętniej, niż zazwyczaj

- piszą autorzy badań.

Jak to możliwe, że kleszcze lgną do smartfonów? Najpewniej związane jest to z ich "szóstym zmysłem", czyli typowym dla zwierząt zmysłem magnetycznym. "Sztuczne promieniowanie elektromagnetyczne może ten zmysł zaburzać i zwiększać ruchliwość kleszczy" - sugerują naukowcy.

Jak więc nie złapać kleszcza i nie narażać się na niebezpieczne choroby? Wybierając się do lasu czy na piknik, po prostu zostawmy swój telefon w domu...

To z pewnością zła wiadomość dla osób nierozstających się z telefonem nawet na łonie natury. Ale dobra dla tych, którzy twierdzą, że dla pełnego wypoczynku warto pozostawić telefon w domu czy samochodzie, a w lesie cieszyć się szumem drzew i śpiewem ptaków, nie zaś dźwiękiem przychodzących wiadomości

- piszą autorzy badania.

Przeczytaj więcej
Komentarze