18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Niebezpieczeństwo

Śnieg śmierci zalega na ulicach. Lepiej go nie dotykać

16.01.2021  19:29
Śnieg jest brudny
Śnieg jest brudny Fot: JACEK RAJKOWSKI/REPORTER

Śnieg śmierci zalega na polskich ulicach i lepiej go nie dotykać, a już na pewno pod żadnym pozorem nie należy go spożywać. Zachowajcie szczególną ostrożność - to Wasz zdrowie jest tu zdecydowanie najważniejsze.

Śnieg cieszy dzieci i dorosłych - zwłaszcza, jeśli cała zima upłynęła nam bez niego. W połowie stycznia w końcu pojawił się pierwszy biały puch, ale już teraz specjaliści ostrzegają - pod żadnym pozorem nie należy go jeść, a w niektórych przypadkach warto nawet nie dotykać.

Śnieg bywa biały i wygląda, jakby był czyściutki, ale tak naprawdę jest niesamowicie mocno zanieczyszczony. Kryją się w nim między innymi zabrudzenia ze spalin samochodowych. Biały puch z łatwością je wchłania, dlatego znajdziemy w nim m.in.: benzen, toluen i ksylen, etylobenzen. To samo w sobie brzmi już niebezpiecznie!

Śnieg jest bardzo niebezpieczny

Dodatkowo w śniegu znajduje się dużo kurzu - z resztą nie ma co kryć, płatki powstają w ogóle z drobinek brudu. To do pyłków czy np. cząsteczek dymu przyklejają się kryształki powstające po zamarznięciu pary wodnej. Ot - tak dzieje się magia.

Dlaczego śniegu pod żadnym pozorem nie należy jeść? Sprawa jest prosta - gromadzą się w nim również rozmaite drobnoustroje, które z łatwością mogą wywoływać choroby. Zwłaszcza śnieg, który długo zalega na ulicach to prawdziwa kopalnia niebezpieczeństwa.

W śniegu znajdują się paciorkowce (powodujące m.in. anginę), pierwotniaki (wywołujące np. biegunkę), czy też sinice. Te ostatnie, po dostaniu się do organizmu - zatruwają go. To może prowadzić do uszkodzenia nerek, czy nawet wątroby. 

W krytycznych przypadkach może to doprowadzić nawet do śmierci człowieka. Zastanówcie się pięć razy, zanim radośnie dotkniecie śniegu!

Czytaj także
Przeczytaj więcej
Komentarze