18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Dziwna sprawa

Test na Covid-19 i WODA MÓZGOWA. O co chodzi?

Malwina Kossela
26.01.2022  21:37
Test na Covid-19 i woda mózgowa
Test na Covid-19 i woda mózgowa Fot: Stanisław Bielski/REPORTER

Test na Covid-19 to podstawowa forma sprawdzania, czy padliśmy ofiarą pandemii. W 5. fali zostanie zapewne wykonana rekordowa liczba takich procedur. Co jednak zrobić, kiedy ktoś panicznie boi się stawić na test?

5. fala pandemii koronawirusa w Polsce przechodzi wszelkie granice. Kiedy mieliśmy jednego dnia ponad 50 tys. zakażeń, to już wiemy, jak trudna jest nasza sytuacja. Aktualnie codzienność Polaków to strach, stres i... testy na Covid-19.

Test na Covid-19 jest procedurą prostą i wszechobecną w czasie pandemii koronawirusa. Nikt, kto się na niego decyduje nie myśli o tym, że może mu on zaszkodzić. Niestety, czasami zdarza się najgorsze, nawet w przypadku niesamowicie prostej procedury. Niemcy stały się miejscem dramatu zbadanej takim testem pacjentki. W Osnabrück w wyniku nieprawidłowego wykonania wymazu z nosa w trakcie testu na koronawirusa jedna z pacjentek doznała urazu czaszki. Konieczne było przeprowadzenie operacji.

Takie powikłania zdarzają się bardzo rzadko. Tymczasem pechowa pacjentka z Niemiec doznała urazu jeszcze w styczniu minionego roku. Ten przypadek pokazuje jedynie, że absolutnie każda procedura medyczna, wykonana nieumiejętnie, może być źródłem tragedii.

Niemcy: Test na Covid-19, który się nie powiódł 

Pacjentka zdecydowała się na test z powodu występujących u niej objawów Covid-19. Bezpośrednio po tym badaniu doszło u niej do krwawienia z nosa. Niemka skarżyła się potem na ból głowy, a poza krwią z jej nosa wypływał klarowny płyn - jak się potem okazało, była to woda mózgowa.

Ten fakt lekarze zidentyfikowali dopiero w marcu. Okazuje się, że patyk wymazowy uszkodził pacjentce podstawę czaszki. Konieczny był 90-minutowy zabieg, podczas którego medycy zamknęli powstałą w czaszce kobiety dziurę.

Tymczasem główny lekarz kliniki w Marienhospital w Osnabrück dr Konrad Sommer tłumaczy, że taki przypadek to "absolutna rzadkość" - pragnąc tym samym uspokoić przyszłych pacjentów. Test przeprowadzony właściwie nie stanowi zagrożenia. Niefortunna pacjentka nadal musi regularnie kontrolować stan swojego zdrowia po operacji. "To się po prostu stało, muszę teraz przez to przejść" - mówi pacjentka w rozmowie z "Neue Osnabrücker Zeitung".

Bardzo jej współczujemy aż takiego pecha.