18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

jeśli to wybuchnie...

Państwowa firma zakopała trujące odpady. Drzewa zrobiły się niebieskie

19.08.2022  10:05
W polsce może dojść do potwornego skażenia. Już się zaczęło
W polsce może dojść do potwornego skażenia. Już się zaczęło Fot: Stone36/Shutterstock, Planeta.pl

W Polsce może wybuchnąć prawdziwa ekologiczna bomba. Dramat już się zaczął - drzewa w jaworznie zrobiły się niebieskie, a woda pomarańczowa.

Odra została skazona i nikt nie wie, przez kogo. Rośnie obawa, że nigdy nie poznamy prawdy, pojawiają się też oskarżenia, że rząd nie chce, by ludzie dowiedzieli się, co i gdzie dokładnie zaszło. Jak dotąd udało się jedynie ustalić, że za masowe śnięcie ryb odpowiadać mogą niebezpieczne "złote algi" wyrosłe w rzece. Co ważne, pojawiły się tam, bo akwen został intensywnie zanieczyszczony.

Sprawa Odry i jej wielkiego skażenia sprawia, że coraz głośniej mówi się o innych tykających bombach, które mogą doprowadzić do jeszcze większych katastrof. Jedną z nich są zakopane na terenie Jaworzna toksyczne odpady z państwowej spółki. Konsekwencje już widoczne są gołym okiem.

Pomarańczowa rzeka i niebieskie drzewa w Jaworznie

Las w Jaworznie nie należy do miejsc, po których chce się spacerować. Już po kilku minutach zagłębiania się w niego, nozdrza atakuje okropny smród, przypominający zapach zgniłych jaj. W ustach zaś pojawia się metaliczny posmak. Odważni, którzy pójdą dalej, po kilkunastu minutach dotrą do potoku budzącego przerażenie. Woda w nim jest pomarańczowa, miejscami zielona, na dnie spoczywa obrzydliwa maź - donosi Interia. Co więcej, wzdłuż niewielkiej rzeczki rosną drzewa, których kora... zabarwiła się na niebiesko!

Co tam się dzieje? Wszystko to konsekwencje wieloletniego zakopywania niebezpiecznych odpadów z państwowych zakładów chemicznych "Organika-Azot" w ziemi. Spółka została w 2003 roku zamknięta, wcześniej przez całe dziesięciolecia zamiast bezpiecznie utylizować swoje "śmieci", ukrywała je w wielkich dołach.

Sprawa wyszła na jaw w 2003 roku, gdy przypadkiem, przy budowie obwodnicy Jaworzna, odkryto zakopane w ziemi odpady. Udało się zlokalizować aż 200 tysięcy ton niebezpiecznych substancji, do dziś nie wiadomo, czy nie ma ich więcej.

Jaworzno - tykająca bomba. Może skazić Bałtyk

Już przed laty uznano odpady z Jaworzna za jedno z największych zagrożeń ekologicznych nie tylko w Polsce, ale też w Europie. Jeśli dojdzie do ich nagłego uwolnienia i dostaną się do pobliskiej rzeki, a następnie do Wisły, mogą doprowadzić nawet do skażenia morza bałtyckiego! Co na to kolejne rządy Polski? Nic. Sprawa nie została rozwiązana. A bomba tyka.

Wszyscy mają świadomość problemu, jednak bez zmian w prawie żadna z instytucji niewiele może zrobić. Po wielu latach prób zainteresowania organów państwa tym niezwykle trudnym i drogim do rozwiązania problemem wreszcie pojawiło się światełko w tunelu

- mówi w rozmowie z Interią Filip Szatanik, rzecznik prasowy urzędu miasta Jaworzno.
Wiadomo jedynie, że przyjęta ma być specjalna specustawa o usuwaniu podobnych zagrożeń. Kiedy? Kiedyś, Ministerstwo Środowiska na ten temat milczy. W dodatku, choć to odpady państwowej spółki, koszta operacji spaść maja na samorządy, a to może oznaczać ich bankructwo. Co więc nam zostaje? Chyba jedynie czekać, aż wszystko wybuchnie i doprowadzi do jeszcze większej katastrofy, niż ta z pierwszej połowy sierpnia 2022 w Odrze.