18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Nikomu nie ufa

Putin PANICZNIE BOI SIĘ OTRUCIA

21.04.2022  15:02
Władimir Putin panicznie boi się otrucia
Władimir Putin panicznie boi się otrucia Fot: VYACHESLAV PROKOFYEV/AFP/East News

Władimir Putin wywołał wojnę w Ukrainie. Poza tym jest całkiem mocno... przestraszonym człowiekiem. Panicznie boi się m.in. otrucia. Obecnie prezydent Rosji nie ufa już nikomu.

Władimir Putin jest zdecydowanie najbardziej znienawidzonym człowiekiem naszych czasów. To on wywołał wojnę w Ukrainie, kiedy wszyscy marzyli o kontynuowaniu beztroskich czasów pokoju.

Obecnie prezydent Rosji poza tym, że pozuje na czarny charakter, jest przede wszystkim wystraszonym człowiekiem. Kiedy narobił sobie wrogów na całym świecie, w tym niektórych bardzo potężnych, to nic dziwnego, że aż tak się boi.

Władimir Putin panicznie boi się otrucia

Władimir Putin uznawany jest za jednego z najbogatszych ludzi na świecie. Swoje bogactwo manifestuje na różne sposoby, m.in. montując złote sedesy i złote szczotki klozetowe w swoich rezydencjach i na jachtach. Ponadto władca Rosji stosuje też starą zasadę z czasów ZSRR: manifestowania potęgi państwa górą jedzenia na stołach podczas oficjalnych uroczystości. To tzw. "polityka onieśmielania jedzeniem"

W tym samym czasie on sam nie tyka prawie niczego, bowiem... panicznie boi się otrucia. Tylko najbardziej zaufane jednostki mogą dotykać się do jedzenia Władimira Putina i jego rzeczy osobistych.

O tym, że Władimir Putin niczego tak się nie boi, jak otrucia pisze portal Business Insider, który opublikował rozmowę z Witoldem Szabłowskim, dziennikarzem, reportażystą i autorem książek "Rosja od kuchni" czy "Jak nakarmić dyktatora?".

Władimir Putin od dawna pozuje na ascetę! Bardzo uważa na to, co je, a je tylko te posiłki, które przygotowali mu zaufani, specjalnie do tego zatrudnieni, jego osobiści kucharze. Jako były funkcjonariusz KGB ma swoje utrwalone lęki.

"KGB ma specjalne laboratorium, które zajmuje się wyłącznie testowaniem nowych trucizn. Otruć Władimira Putina byłoby jednak niezwykle trudno. Nie tyka niczego, czego nie przygotowałby mu jeden z jego osobistych kucharzy, tzw. liczników. (...) W Rosji takie rzeczy dzieją się tylko w jednym przypadku — kiedy zmienia się osobisty kucharz albo kierowca głowy państwa. O upodobaniach kulinarnych prezydenta Rosji wiadomo niewiele. Prawie nie pije alkoholu, lubi lody. Lenin z kolei uwielbiał surowe mleko" - mówi w wywiadzie dla BI Szabłowski.

Władimir Putin pozuje na ascetę, który wypije co najwyżej kieliszek wina albo lampkę szampana na Nowy Rok. Dla obecnych czasów symboliczne jest co innego — przeterminowane o osiem lat racje żywnościowe, jakie ukraińscy żołnierze znaleźli przy rosyjskich

- mówił Szabłowski.

Myślicie, że ktoś tak wystraszony jest w stanie z sukcesem nadzorować przebieg wojny?

Czytaj także