18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Globalne ocieplenie = rzeź totalna

Nadchodzi krwawa apokalipsa. Ludzie będą się zjadać!

Wojciech Kozicki
07.01.2020  13:34
Globalne ocieplenie oznacza masowy kanibalizm? Profesor z UW ostrzega
Globalne ocieplenie oznacza masowy kanibalizm? Profesor z UW ostrzega Fot: Pixabay.com/rygudguy

Ocieplenie klimatu to zdaniem wielu osób zabójcze zagrożenie dla ludzkości. Oznacza jednak nie tylko topniejące lodowce, pożary, susze i wymieranie gatunków. Profesor Lech Nijakowski z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, związany z SLD, ostrzega, że wkrótce na Ziemi zapanuje kanibalizm.

Zombie i apokalipsa rodem z „The Walking Dead” oraz „World War Z” to jeszcze fikcja, ale wkrótce być może brutalna rzeczywistość. Prof. Nijakowski w wywiadzie dla jednej ze stacji radiowych ostrzega, że będą narastać problemy społeczne związane z brakiem wody. Ludzie będą traktować się jako rywale do pożywienia, a „kanibalizm może okazać się bardzo racjonalną strategią”.

Globalne ocieplenie przełoży się na wzrost ryzyka ludobójstwa, że jedynym rozwiązaniem tych problemów społecznych związanych z brakiem wody, brakiem jedzenia będzie po prostu eksterminowanie ludzi jako rywali do wody, uprawy, bydła, a być może jako kogoś, kogo można zjeść. Kanibalizm może się okazać bardzo racjonalną strategią – przewiduje Nijakowski. (TOK FM).

Zdaniem Nijakowskiego, rosnąca temperatura na Ziemi sprawia, że ludzie są coraz bardziej agresywni, a globalne ocieplenie może nawet doprowadzić do ludobójstwa. Podkreśla, że każda katastrofa ma konsekwencje społeczne, które mogą doprowadzić do zjadania się nawzajem. Przypomniał również masakrę w Afryce w 1994 roku, gdy w Rwandzie Tutsi mordowali masowo Hutu, co „nie jest końcem okrutnej najnowszej historii”.

Zanim jednak dojdzie do apokalipsy, czeka nas zjazd po klimatycznej równi pochyłej, który potrwa i poważnie wpłynie na pogarszanie się warunków społecznych. A w odczuwaniu skutków nie będzie sprawiedliwości. - Jakoś tak się złożyło, że kraje bogate, rozwinięte, stabilne pierwotnie będą mniej dotknięte niż globalne Południe np. kraje afrykańskie, które już cierpią i będą jeszcze bardziej cierpiały – przewiduje przyszłość Nijakowski. (TOK FM).

Przeczytaj więcej
Komentarze