18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Powikłania po COVID-19

Zabójczy "zespół złamanego serca" atakuje ozdrowieńców!

Wojciech Kozicki
09.02.2022  21:34
Kardiomiopatia Takotsubo jako powikłanie kardiologiczne po koronawirusie? Groźne objawy
Kardiomiopatia Takotsubo jako powikłanie kardiologiczne po koronawirusie? Groźne objawy Fot: East News

Ozdrowieńcy, którzy przechorowali COVID-19, wcale nie są całkowicie bezpieczni. Okazuje się, że grozi im choroba kardiologiczna określana jako „zespół złamanego serca”. Lekarze ostrzegają, że po infekcji koronawirusa coraz częściej obserwowane jest zwiększenie występowanie groźnej kardiomiopatii Takotsubo.

Przechorowanie koronawirusa to nie koniec problemów i zagrożenia życia, bo po infekcji mogą rozwinąć się poważne powikłania. Amerykańscy naukowcy z dziedziny medycy biją na alarm, że w trakcie pandemii lawinowo rośnie liczba przypadków kardiomiopatii Takotsubo (TTS), nazywanej "zespołem złamanego serca". Jest to również choroba potencjalnie związana ze stresem fizycznym lub emocjonalnym (także z emocjami pozytywnymi), na którą szczególnie narażone są kobiety. U kobiet w średnim i starszym wieku "zespół złamanego serca" (happy heart syndrome) diagnozowany jest do 10 razy częściej niż u kobiet młodszych lub u mężczyzn.

Czym jest kardiomiopatia Takotsubo? Objawy, powikłania i przyczyny

Jak wyjaśnia czasopismo Via Medica, kardiomiopatia Takotsubo (Takotsubo cardiomyopathy) to potencjalnie śmiertelna choroba serca o ostrym charakterze. Nagle i przejściowo dochodzi do zaburzenia funkcji skurczowej lewej komory. Następuje jej osłabienie i pojawia się problem z pompowaniem utlenowanej krwi do aorty. Dr hab. n. med. Miłosz Jaguszewski, współtwórca międzynarodowego rejestru InterTAK Registry, w rozmowie z Pulsem Medycyny wyjaśnił, że „zespół złamanego serca” w obrazie klinicznym łudząco przypomina zawał. Po chorobie możliwe jest wystąpienie takich powikłań jak np. niskie ciśnienie krwi, niewydolność serca, zakrzepy krwi w sercu, arytmie, uszkodzenia mięśnia serca i obrzęk płuc lub obecność płynu w płucach. Co gorsza, pacjenci z TTS często cierpią na schorzenia z pogranicza neurologii i psychiatrii.

Główne objawy zespołu złamanego serca, to ból w klatce piersiowej i duszność. Lekarze z Mayo Clinic, amerykańskiej organizacji non-profit działającej w branży medycznej z siedzibą w Rochester uważają, że zespół ten może łudząco przypominać objawy zawału serca. Amerykańscy eksperci twierdzą także, że potencjalnie śmiertelna choroba kardiologiczna jest częściej obserwowana w czasie epidemii COVID-19 – pisze Polsat News.

W diagnostyce kardiomiopatii takotsubo wykorzystuje się badania laboratoryjne, badanie elektrokardiograficzne oraz badania obrazowe, w tym echokardiografię oraz koronarografię.

Niestety, wciąż nie jest znana przyczyna kardiomiopatii, a jej etiologia jest zagadką. Medycy podejrzewają, że winne może być stosowanie niektórych leków. Wśród czynników emocjonalnych wywołujących TTS wymienia się np. ślub, narodziny dziecka, a nawet wyjście do opery lub zwycięstwo ulubionej drużyny sportowej.

Wartym zauważenia jest fakt, że profil markerów wykryty u pacjentów z TTS odpowiadał profilowi występującemu właśnie u pacjentów z depresją (miR-16 i miR-26a), obarczonych stresem (miR-16), a także z uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego (miR-16 i miR-26a) – zwraca uwagę dr hab. Miłosz Jaguszewski. (Puls Medycyny)

Skąd nazwa „takotsubo”? Jak wyjaśnia Puls Medycyny, „lewa komora serca w obrazach uzyskanych w badaniu echokardiograficznym oraz w angiografii przyjmuje kształt przypominający dzban o nazwie „takotsubo”, używany w Japonii jako pułapka do łowienia ośmiornic.

Dr Noel Bairey Merz, dyrektor szpitala Barbara Streisand Heart Center w Los Angeles w programie "Good Morning America" w telewizji ABC, podkreślił, że kardiomiopatia Takotsubo znacznie częściej występuje w czasie pandemii koronawirusa. Eksperci wciąż jednak nie wiedzą w jakim stopniu można za nią winić wirusa z Wuhan. Wciąż jest to choroba uznawana za rzadką, ale jej rozpoznawalność jest znacznie zaniżona.