18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Co jeszcze zobaczył...

Krzysztof Jackowski przewidział wydarzenia w Przewodowie?

16.11.2022  17:41
Krzysztof Jackowski przewidział tragedię w Przewodowie?
Krzysztof Jackowski przewidział tragedię w Przewodowie? Fot: Grzegorz Krzyzewski/REPORTER

Wydarzenia w Przewodowie zmroziły wszystkich ludzi w kraju i za granicą. Czyżby tragiczny wybuch rakiet przewidział Krzysztof Jackowski? Wiele wskazuje na sukces jasnowidza.

Krzysztof Jackowski przewidział już niejedno wydarzenie w naszej współczesnej historii. Czyżby teraz przeczucie nie zawiodło go w sprawie tragedii, która miała miejsce w Przewodowie?

Krzysztof Jackowski przewidział tragedię w Przewodowie?

Jasnowidz z Człochowa często dzieli się z Polakami przeczuciami i wizjami na każdy dosłownie temat. Tym razem jego trzecie oko nie zawiodło i jasnowidz przewidział tragiczny wybuch w Przewodowie, który poruszył Polskę, Europę, NATO i cały świat?

Nie raz i nie dwa Jackowski mówił, że w tym roku eskalacja strachu nastąpi... w okresie jesieni i zimy. Jasnowidz z Człuchowa w transmisji na kanale YouTube odniósł się do incydentu w Przewodowie.

Podczas swojej transmisji jasnowidz uspokajał swoich fanów. Krzysztof Jackowski już wcześniej przewidywał masowy atak rakietowy na Ukrainę. Według jego przepowiedni mają nastąpić jeszcze dwa podobne i po nich dopiero się zacznie...

Słyszeliście o tym, co się zdarzyło w południowo-wschodniej części Polski? Wiele na to wskazuje, że były to pociski, ale nie ma sensu w to wnikać, zwłaszcza kiedy trwa narada rządu. Od wielu miesięcy mówię o południowo-wschodniej Polsce, gdzie ludzie będą opuszczać te tereny, ale konsekwentnie powtarzam, że w moich wizjach nie ma przeczucia, że w Polsce może wybuchnąć wojna

– mówił jasnowidz z Człuchowa podczas najnowszej transmisji.

Jasnowidz wspomniał też o całej sytuacji w Przewodowie. Twierdzi, że to, co stało się przy wschodniej granicy, nie oznacza, że Polska włączy się do konfliktu. Mamy nadzieję, że tym razem też ma rację.

Czytaj także