Czeka nas globalna katastrofa?

Kosmiczny kataklizm jutro uderzy w Ziemię. "Świat pogrąży się w mroku"

Wojciech Kozicki
30.07.2019  15:36
Burza słoneczna uderzy w Ziemię - cywilizacja upadnie?

Spokojnie, to nie koniec świata, a apokalipsa nie nastąpi, chociaż będzie niebezpiecznie. 31 lipca lub 1 sierpnia, gdy ziemska orbita zrówna się z dziurą w górnej atmosferze Słońca, czeka nas potężna burza słoneczna. Konsekwencje mogą być poważne.

Burza słoneczna (burza magnetyczna), czyli intensywna zmiana pola magnetycznego Ziemi wywołana zmianami parametrów wiatru społecznego, czeka nas już 31 lipca lub 1 sierpnia. Ziemia będzie wówczas bombardowana cząsteczkami gwiazdy.

Burza słoneczna to jednak nie tylko efektowne zjawisko na niebie na półkuli północnej, które przypomina zorzę polarną. To również zagrożona technologia satelitarna. Prawdopodobnie mogą wystąpić problemy z telewizją satelitarną, telefonami komórkowymi i nawigacją GPS,

Badacz Randall Carlson ostrzega, że intensywny napływ energii słonecznej spowoduje przeciążenie sieci energetycznych. Spodziewane są więc przerwy w dostawie prądu. Jego zdaniem może nastąpić „zawalenie się systemu”, jeśli padną elektrownie, uszkodzone zostaną nadajniki komunikacyjne, a wiele środków transportu zostanie uziemionych.

Ibtimes.com ostrzega, że 1 sierpnia będzie zaledwie początkiem „ataku” na Ziemię. Dwie kolejne burze nadciągną ok. 3 dni później.

Znaczna część Ziemi może pogrążyć się w mroku bez prądu i możliwości komunikacji. Niektórych czeka powrót do średniowiecza – uważa Carlson.

Czu burza magnetyczna może oznaczać koniec świata i koniec cywilizacji?

Przeczytaj więcej
Komentarze