Wizyta duszpasterska za 100 złotych plus VAT? Parafia tłumaczy się z paragonu

Redakcja
21.01.2019  13:01
paragon za wizyte po kolędzie
paragon za wizyte po kolędzie Fot: Parafia w Karpaczu/Shutterstock

W mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie paragonu wystawionego rzekomo przez parafię w Karpaczu za odbytą przez księdza wizytę duszpasterską. Okazuje się, że to prowokacja, a księża z Karpacza wymieniają dowody na swoją niewinność.

Ile pieniędzy dać księdzu po kolędzie? Spory na ten temat trwają już od dawna, a niektórzy duchowni generują nawet swoje własne cenniki. Tymczasem w mediach społecznościowych zaczęło krążyć w ostatnich dniach zdjęcie paragonu wystawionego przez kapłana z parafii świętego Wawrzyńca w Karpaczu. Na nim wyraźnie widzimy uiszczoną opłatę - 99,90 złotych i doliczony do niej podatek. W sumie 122,97 złotych.

Rachunek za wizytę duszpasterską spotkał się z ostrą, krytyczną reakcją internautów i dotarł do księży z parafii w Karpaczu. Ci, jak się okazało, również byli paragonem oburzeni i na stronie internetowej swojej parafii wyjaśnili, że to nie prawda.

Rachunek za wizytę duszpasterską

ZOBACZ:  Ksiądz chce, by wierni dawali więcej po kolędzie. Podano stawki

Parafia w Karpaczu tłumaczy się z paragonu. To prowokacja!

Zdjęcie paragonu miało pojawić się w wielu grupach, między innymi na Facebooku i spotkać z wieloma negatywnymi, wręcz wulgarnymi reakcjami. Tymczasem, jak tłumaczą na swojej stronie internetowej księża z Karpacza, rachunek to fałszywka, która miała służyć zdyskredytowaniu Kościoła Katolickiego.

Szanowni Państwo,
nawiązując do zdjęcia paragonu za wizytę duszpasterską, który pojawił się w różnych grupach na portalach społecznościowych stwierdzamy, że paragon jest fałszywy i nie został przez naszą parafię wystawiony. Ten "żart" miał wywołać dyskredytację naszej parafii oraz Kościoła Katolickiego w oczach parafian oraz świeckich. Zamierzony cel został osiągnięty, co widać po niekiedy wulgarnych komentarzach wobec instytucji Kościoła oraz księży - czytamy na stronie parafii.

Czy możemy wierzyć księżom z Karpacza? Wygląda na to, że tak. Okazuje się bowiem, że na rozsyłanym przez internautów paragonie znajdziemy szereg błędów. Największy zaś, to sama nazwa parafii - podana na rachunku "Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca" nie istnieje. W Karpaczu jest za to inna - pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, z podlegającą jej kaplicą świętego Wawrzyńca.

Jakie jeszcze błędy znaleźli na paragonie księża? Duchowni zwrócili uwagę między innymi na fakt, że na paragonach nie umieszcza się logo instytucji, a i numer NIP podany na rachunku nie istnieje. Księża zauważają też, że sposób naliczania podatku jest niezgodny z obowiązującym prawem, a godzina wystawienia paragonu nie może być godziną wizyty duszpasterskiej. Na rachunku podano, że "po kolędzie" ksiądz przyszedł o godzinie 13.23, a jak tłumaczą duchowni z Karpacza, tego dnia wizyta duszpasterska zaczynała się dopiero o godzinie 15.00.

ZOBACZ TEŻ:  

Przeczytaj więcej
Komentarze