To musiało boleć

Ślub w atmosferze skandalu. Para młoda wygnała gości z wesela

20.05.2019  12:41
Ślub w atmosferze skandalu. Para młoda wygnała gości z wesela
Ślub w atmosferze skandalu. Para młoda wygnała gości z wesela Fot: PxHere

Ślub i skandal - to połączenie przypadło w udziale pewnej parze młodej, która postanowiła wygnać gości z wesela, gdyż ci nie dostosowali się do ich wymagań. Nikt nie mógł się spodziewać tego, co wydarzyło się na uroczystości.

Ślub powinien być jednym z najszczęśliwszych dni w życiu każdego człowieka, który chce w ten sposób związać się ze swoją drugą połówką. Często bywa tak, że para młoda bardzo dąży do tego, by wszystko było jak z ich snów. Czasami aż zapomina po drodze o wszelkich skrupułach. Nie inaczej jest w tym przypadku.

Z całą pewnością goście weselni musieli być w ciężkim szoku, kiedy pewna para młoda dosłownie wygnała zaproszonych przez siebie ludzi z wesela. Co było tego powodem? Otóż wyproszeni goście nie spełnili wymogów, które młodzi, rozpoczynający wspólne życie, przed nimi postawili.

Ślub w atmosferze skandalu

Okazuje się, że panna młoda i jej świeżo poślubiony mąż mieli proste życzenie - nie chcieli, żeby na ich weselnej uroczystości pojawiły się jakiekolwiek dzieci. Podkreślili to jasno podczas zapraszania gości na uroczystość. Nie wszyscy się jednak zastosowali i to rozpoczęło skandal. Dwoje zaproszonych gości nie dostosowało się do prośby i przyszło z dwójką swoich pociech.

Jeszcze na samym ślubie zaaferowana przysięgą para młoda nie zrobiła niczego z tym faktem, mieli zresztą nadzieję, że goście nie zabiorą dzieci na wesele. Nic bardziej mylnego - rodzice i na dalszą część uroczystości chcieli wziąć swoje pociechy.

Miałam wielu innych gości i naprawdę nie zamierzałam się tym zajmować, więc poprosiłam naszego organizatora wesela, żeby podszedł do nich i zapytał, czy ktoś odbierze dzieci z imprezy, bo wyraźnie napisaliśmy, że zaproszenia na nasz ślub nie obejmują dzieci. W końcu wszyscy pili alkohol, zachowywali się głośno i swobodnie – płaczące i biegające dookoła dzieci nie były częścią naszego planu (...) Widziałam z daleka, że się kłócą, więc postanowiłam podejść do nich i mu pomóc. Oni chyba spodziewali się, że spieszę im z pomocą, bo zaczęli mówić, jak niegrzeczny był wobec nich nasz organizator. (...) W końcu nie wytrzymałam. Powiedziałam, że mają wyjść i na szczęście posłuchali mnie, nie robiąc dodatkowych scen - relacjonowała panna młoda.

Zachowanie pary młodej dość mocno podzieliło weselnych gości. Ona i jej mąż również nie czuli się najlepiej z tym, co się wydarzyło. Taki ślub z pewnością zostanie w pamięci, ale niekoniecznie pozytywnie.

Mimo wszystko było to bardzo żenująca sytuacja, a właśnie tego chciałam uniknąć. Boli mnie myśl, że moje wesele zostało zniszczone przez ten incydent. Moja mama powiedziała mi później, że wszyscy o tym mówili i nikomu to nie umknęło. Czy zachowałam się jak zołza, gdy poprosiłam, żeby małżeństwo z dziećmi wyszli z mojego wesela? - opowiadała panna młoda.

Jak odpowiedzielibyście jej na to pytanie?

Przeczytaj więcej
Komentarze