Na drogach im nie błogosławią?

Stan błogosławiony nie taki miły? Afera wokół parkingów dla ciężarnych

24.07.2019  21:35
Stan błogosławiony nie taki miły? Afera wokół parkingów dla ciężarnych
Stan błogosławiony nie taki miły? Afera wokół parkingów dla ciężarnych Fot: Maciej Chmiel/East News

Kobiety ciężarne muszą zmagać się z wieloma przykrymi objawami ze strony ich brzemiennych ciał. Niekiedy muszą dodatkowo walczyć z nieżyczliwością ludzi. Aktualnie ogromna afera rozgorzała wokół specjalnych miejsc parkingowych dla pań w odmiennym stanie.

Opuchlizna, bóle brzucha, duża waga, zmiany nastrojów - to tylko niektóre objawy, z jakimi zmagają się kobiety w ciąży. Poza tym, co spotyka je ze strony ciała, przytrafia im się jeszcze całkiem sporo przykrości ze strony innych ludzi.

Kojarzycie taki obrazek, że pani w zaawansowanej ciąży stoi w autobusie i nikt nie kwapi się do ustąpienia jej miejsca? Albo taki, że kobieta z pokaźnym brzuszkiem musi odstać swoje w kolejce do kasy bo przecież "ciąża to nie choroba"?

Parkingi dla ciężarnych i burza w sieci

Wychodząca naprzeciw dziewczynom w ciąży radna Renata Niewitecka z Koalicji Obywatelskiej wpadła na pomysł stworzenia miejsc parkingowych dedykowanych specjalnie ciężarnym. To właśnie ona złożyła interpelację w tej sprawie do prezydenta Trzaskowskiego.

Rozmawiałam z moimi koleżankami, które były w ciąży, czy też są w ciąży, dla których bardzo dużym problemem jest podejście kilkaset metrów, czy kilka kilometrów do urzędu, żeby załatwić sprawę. Pomyśleliśmy o tym, żeby tę sytuację ułatwić - przekonywała radna. 

Wydawać by się mogło, że to pomysł miły i nikomu niewadzący. Niestety - "wydawać się" to w tym przypadku słowo klucz. Rozgorzała niesamowita burza. 

A od kiedy ciąża to choroba? Nie podoba mi się taki pomysł – to źle wróży na przyszłość traktowaniu kobiet - pojawił się taki komentarz.

Wzdęcie też się liczy? - pisał złośliwie jeden z internautów.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Ciąża jest wyborem i nie do końca rozumiem, dlaczego czyjś wybór ma być nagradzany w kolejnym przywileju. Jeżeli podyktujemy to solidarnością społeczną, to fajnie jakby inne grupy również były beneficjentami tejże solidarności - sugeruje jeszcze ktoś.

Wam też ten pomysł wydaje się nie być najlepszy? 

Przeczytaj więcej
Komentarze