Szczury w Biedronce! Klientka pokazała obrzydliwe nagranie. Sieć się tłumaczy [WIDEO]

Redakcja
11.01.2019  14:38
Szczury w Biedronce
Szczury w Biedronce Fot: FACEBOOK/Ola Świątek

W sklepie Biedronka w Pęcicach doszło do nieprzyjemnej sytuacji. Jedna z klientek na półce z bakaliami znalazła wijące się, małe, bezwłose jeszcze szczury. Jeronimo Martins Polska wydało oświadczenie w sprawie.

"Drodzy znajomi! Ostrzegam Was przed robieniem zakupów w Biedronce przy ul. Sokołowskiej W Pęcicach!"- zaczęła swój post z filmem użytkowniczka Facebooka - Ola Świątek. Wpis kobieta zamieściła na portalu społecznościowym we wtorek. W nim przestrzegła klientów Biedronki przez niechcianym, żyjącym" asortymentem" sklepu.

Idąc dzisiaj na zakupy pomyślałam że wezmę pestki dyni na przekąskę, zamiast pestek było to coś... ktoś...nie wiem jak to nazwać - napisała i dołączyła do tego nagranie.

Wśród rozsypanych bakalii, w pudełku na jednej z półek wiły się nowo narodzone szczury. Post pani Oli poniósł się w sieci, a sprawą zajęli się już właściciele Biedronki - Jeronimo Martins Polska.

Niezwłocznie po otrzymaniu informacji o gryzoniach w tym sklepie uprzątnęliśmy placówkę, usunęliśmy bakalie z sali sprzedaży oraz wezwaliśmy firmę deratyzacyjną  - powiedziała w rozmowie z "Faktem" menedżer ds. relacji zewnętrznych Justyna Rysiak.

ZOBACZ:  Zachorował po wypiciu piwa. Nie miał pojęcia, co pływało w puszce

Szczury w Biedronce. Firma się tłumaczy

Za pojawienie się gryzoni w sklepie spółka obwinia lokalizację  - Biedronka w Pęcicach usytuowana jest w pobliżu pól uprawnych. Jak zapewnia Jeronimo Martins, firma cały czas kontroluje, właśnie ze względu na te okoliczność - wskazaną placówkę.

W związku z ulokowaniem tego sklepu w pobliżu pól uprawnych, oprócz standardowych okresowych kontroli firmy zewnętrznej pod kątem ewentualnego występowania szkodników, prowadzimy w nim także dodatkowe działania prewencyjne, a personel sklepu na bieżąco sprawdza salę sprzedaży. Tym bardziej jest nam przykro, że w tej placówce, mimo powyższych działań, pojawiły się gryzonie. Oczywiście uczuliliśmy pracowników, by dodatkowo monitorowali salę sprzedaży pod tym kątem - zapewniła Rysiak.

Tymczasem okazuje się, że to nie pierwsza nieprzyjemność, z jaką spotkała się pani Ola. Wcześniej na półkach znajdować miała między innymi spleśniałe warzywa i przeterminowane produkty, a problem, po każdym zgłoszeniu eliminowany, szybko powracał.

ZOBACZ TEŻ: 

Przeczytaj więcej
Komentarze