To najgorzej zagrana śmierć w historii kina. Szokuje (i śmieszy) do dziś

Redakcja
10.10.2017  15:22
Najgorsza scena śmierci w historii kina
Najgorsza scena śmierci w historii kina Fot: Youtube.com/GhostKillerGames

Filmowcy od lat nie potrafią tego powtórzyć.

"Karate girl" to turecki film, który miał premierę w 1979 roku. Specjalnie dla niego na Oscarach powinno się wprowadzić nową kategorię – "najgorsza i najdłuższa scena śmierci”

Antagonista Ferruh zostaje postrzelony przez główną bohaterkę (Filiz Akın), ale nie umiera od razu. Schodzi z tego świata przez ponad minutę przy dziwnych pojękiwaniach i okrzykach. Mimo kolejnych pocisków przeszywających ciało, ma jeszcze czas na „taniec”, obmacywanie ściany i wicie się na łóżku.

 

Pionierskie efekty specjalne

Jeśli ktoś myśli, że efekt „slow motion” był zastosowany pierwszy raz w „Matrixie”, to „Karate girl” wyprowadzi go z błędu. Reżyser Orhan Aksoy już w latach 70. wiedział jak w spektakularny sposób spowolnić czas na ekranie. Niektórzy internauci sugerują, że w tej scenie powinien go raczej kilkukrotnie przyspieszyć, by mieli to jak najszybciej za sobą.

 

Kobieta strzela do przeciwnika kilkukrotnie. Można odnieść wrażenie, że również nie może znieść jego karykaturalnej agonii, więc stara się ukrócić męki swoje i widzów. Jak się okazuje, niektórym ta scena jednak bardzo się podoba.

To najlepsza akcja w historii kina - twierdzi David Hayes (facebook.com/David Hayes).

Mogliby zrobić remake tego filmu - uważa internauta Zubair Smith (facebook.com/Stryker & MFT).

Jak informuje unilad.co.uk, aktorem grającym wijącego się w konwulsjach kryminalistę był Turek Bülent Kayabas. Jego kariera nie umarła jednak wraz z premierą „Karate girl”.  Aktor wystąpił jeszcze w kilkudziesięciu filmach. Niestety, odszedł na dobre 19 kwietnia 2017 roku. Dzięki tej unikatowej scenie, paradoksalnie będzie żył jeszcze długo w sercach miłośników kina klasy B.

To najgorsza i najdłuższa śmierć w historii kina:

Przeczytaj więcej
Komentarze