Ksiądz zbiera składki na „potrzeby kościoła”. Kupił auto za prawie pół miliona [ZDJĘCIE]

Redakcja
06.11.2017  14:29
Ksiądz zbiera pieniądze
Ksiądz zbiera pieniądze Fot: East News

Parafianie twierdzą, że ma sporo grzechów na sumieniu.

Niektórzy mieszkańcy małopolskiej Kasiny Wielkiej zapewne długo nie wrzucą pieniędzy na tacę. Okazało się, że tamtejszy ksiądz ma w garażu sportowy samochód Porsche Macan, który warty jest ponad 400 tys. złotych. Jednocześnie w co drugą niedzielę zbiera składki „na potrzeby kościoła” i wysyła strażaków oraz radę parafialną po domach.

Jak informuje WP.pl, ksiądz narzekał podczas kazań na coraz mniejszą liczbę wiernych. Ubyło ich nawet ok. 400. Niektórzy parafianie sugerują, że frekwencja na nabożeństwach spada z powodu luksusowego auta. Okazuje się, że to nie jedyne "grzechy" duchownego.

Na remont kasy brak

Internauci uważają, że ksiądz powinien być wzorem skromności. Niektórzy sugerują, że kupił auto tak drogie w utrzymaniu, że wkrótce będzie biedny jak mysz kościelna. Nie brakuje jednak osób, którym jego bogactwo nie przeszkadza.

O ile mi wiadomo, to księża nie ślubują ubóstwa. Robią to tylko zakonnicy - uważa Charun (wykop.pl).

Blachary na passata nie wyrwiesz. Skoro do nieba nie pójdzie, to chciałby nagrzeszyć - twierdzi frytex2 (wykop.pl).

Kupił duże auto, żeby mieć możliwość pomagania potrzebującym. Oczywiście będzie nim jeździł w najbiedniejsze miejsca świata, rozdając wodę, jedzenie i przybory szkolne - skomentował placken (wykop.pl).

Administratorzy facebookowej strony Kasina Wielka Kaplica Na Brzegu nie zostawili na kapłanie suchej nitki. Oskarżyli go o kłamstwa, oszczerstwa, zaniedbania oraz zniewagę sakramentów. Ich zdaniem wierni płacą składki na prace w świątyni, które nie są wykonywane.

Ksiądz miał ich zdaniem zarządzić usunięcie z dachu świątyni 17 ton zdrowej blachy. Zrobił to bez konsultacji z architektem obiektów sakralnych. Sugerują, że za pieniądze ze składek powinien wreszcie zlecić remont miejscowego cmentarza. 

 

 

Przeczytaj więcej
Komentarze