Narkotyk 100 razy silniejszy od heroiny. Jest legalnie dostępny w Polsce

Redakcja
05.12.2017  14:16
Narkoman igła strzykawka
Narkoman igła strzykawka Fot: East News

Narkomani łamią sobie palce, by go zdobyć.

Fentanyl nazywany jest legalną heroiną, chociaż nie trzeba zażywać go dożylnie. Jak informuje tokfm.pl, w USA z powodu przedawkowania jego i leków opioidowych umiera dziennie 140 osób. Jest dostępny także w Polsce.

Fentanyl to silnie działający syntetyczny lek przeciwbólowy z grupy opioidów. Działa ok. 100 razy silniej niż morfina (0,1 mg fentanylu odpowiada pod względem działania przeciwbólowego w przybliżeniu 10 mg morfiny), co wynika z lepszej rozpuszczalności w tłuszczach i łatwiejszego przenikania przez barierę krew–mózg – informuje bazalekow.mp.pl.

W 2014 roku zabił dwa razy więcej osób niż heroina. Na całym świecie jest odpowiedzialny nawet za śmierć co trzeciej osoby uzależnionej od narkotyków. W niektórych rejonach USA strażacy ratują do czterech razy więcej osób po przedawkowaniu fentanylu, niż gaszą pożarów.

Fentanyl można w wielu krajach kupić na receptę. Jego syntetyczna wersja dostępna jest w plastrach i używa się jej w leczeniu przewlekłego bólu. Narkomani łamią sobie palce żeby wyłudzić go od lekarzy. Terapeuta Robert Banasiewicz ostrzega jednak, że to uzależnienie zawsze kończy się na strzykawce i nie da się go kontrolować. Można zamienić się w żywe zombie.

Głód opioidowy jest tak silny, że kiedy boli cię wszystko, dosłownie wszystko, to nie ma znaczenia, czy będzie bolał jeszcze jeden palec. Brałem heroinę przez 15 lat, naprawdę wiem, co mówię - wyznał Banasiewicz (tokfm.pl).

 

Dobry biznes, straszna śmierć

Zabójczy narkotyk to także ogromne pieniądze. Jak informuje interia.pl, okazał się giełdowym hitem dla koncernu farmaceutycznego Insys. Wartość jego akcji w 2015 roku wzrosła o 300 procent. Wystarczyło dodać uzależniający opoid do aerozolu o nazwie Subsys.

Sprawę nagłośniła jego pracownica Patty Nixon. Wyznała, że doustny lek był przeznaczony dla osób cierpiących na nowotwory. Koncern płacił jednak lekarzom, by przepisywali je pacjentom z innymi dolegliwościami.

W 2007 roku firma Purdue Pharma musiała zapłacić karę w wysokości 634 milionów dolarów za kłamstwa na temat nieistniejącego niebezpieczeństwa uzależnienia się od opoidów. To niewielka kwota, gdyż jej zysk szacuje się na ok. 3 miliardy rocznie.

Problem fentanylu nie dotyczy jedynie narkomanów na ulicach. W 2016 roku po jego przedawkowaniu zmarł gwiazdor muzyki pop Prince. Podejrzewa się także, że po jego zażyciu zginął młody raper Lil Peep.

Interia.pl opisała przypadek 2-letniej Elizy. Przestała oddychać i trafiła do szpitala. Stwierdzono poważne uszkodzenia mózgu i zmarła. Po kilku tygodniach wykryto w jej krwi fentanyl. Prawdopodobnie lekarz przepisał zawierający go plaster jej matce. Był źle przyklejony. Gdy obejmowała córkę dostał się przez skórę do jej krwiobiegu.

Plastry z fentanylem dostępne są także w Polsce. Po zużyciu trafią do śmieci, gdzie szukają ich narkomani. Żują je, spalają lub wygotowują, by odzyskać resztki substancji czynnej. Europejska Agencja Leków ostrzega, by nie wyrzucać takich plastrów do odpadów domowych.

 

Przeczytaj więcej
Komentarze