Posypią się mandaty. Policja ma nowy sposób na karanie kierowców

Redakcja
30.11.2017  11:17
Policjanci kontrola drogowa
Policjanci kontrola drogowa Fot: Agencja Gazeta/Cezary Aszkiełowicz

Nie wszyscy wierzą, że chodzi o bezpieczeństwo na drogach.

W 2016 roku wystawiono w Polsce ponad 2 miliony mandatów. By ukarać osoby łamiące przepisy wykorzystywano nawet drony i kamery na mundurach. Najwyraźniej to za mało. 

Policjanci postarają się, by każdy niesforny uczestnik ruchu oberwał po kieszeni. Jak informuje RP.pl., nie będą musieli nawet interweniować osobiście i wymierzą sprawiedliwość zdalnie. Użyją kamer miejskiego monitoringu.

Rozwój technologii powoduje, że policja coraz częściej korzysta z takich nagrań – powiedział  Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji (RP.pl).

Nową metodę najpierw przetestują w Bielsku-Białej. Funkcjonariusze drogówki będą obserwować miasto z centrum monitoringu. Dzięki kamerom uzyskają numery rejestracyjne pojazdów łamiących przepisy. Następnie wyślą do właściciela żądanie wskazania kierującego i wystawią mandat zgodny z taryfikatorem.

Bezpieczeństwo na drugim miejscu

Internauci krytykują pomysł. Uważają, że kierowcy będą karani, by załatać dziurę budżetową. Twierdzą, że policjantom nie zależy na zapewnieniu bezpieczeństwa na drogach.

500+ musi się zwrócić – twierdzi Marcin (facebook.com/WP Wiadomości).

Dziady szukają kasy na te kajaki dla marynarzy – skomentował Jarosław (facebook.com/WP Wiadomości).

Nie ma problemu ze wskazaniem kierującego. To był znajomy z Chin nazywa się Huanaradeha mieszka w Wal–się-debi-lu – napisał Adam (facebook.com/WPROST).

Pomysł nie podoba się prezesowi Polskiego Towarzystwa Kierowców Andrzejowi Łukasikowi. Jego zdaniem sam skan numeru rejestracyjnego to za mało, by nałożyć karę. Konieczne jest zdjęcie konkretnego sprawcy. Podejrzewa, że nowe rozwiązanie nie ma na celu jedynie zasilenie budżetu.

 

Przeczytaj więcej
Komentarze