Remontowali dom Josefa Fritzla. Na jaw wyszły kolejne tajemnice

Redakcja
23.10.2017  11:27
Josef Fritzl
Josef Fritzl Fot: Youtube.com/Dokumentationen

Policja zawiodła. Mogli to odkryć już lata temu.

Josef Fritzl przez 24 lata więził i wykorzystywał seksualnie swoją córkę. Rodziła dzieci, które wychowywał razem z żoną w domu w Amstetten. Został uznany winnym m.in. morderstwa, wielokrotnych gwałtów, czynów kazirodczych i pedofilskich. Chociaż w 2009 roku trafił za kraty, na jaw wychodzą jego kolejne tajemnice.

Zanim świat dowiedział się o makabrycznych zbrodniach Austriaka, wraz z żoną prowadził pensjonat „Seestern” w Unterach am Mondsee pod Salzburgiem. W 2017 roku rozpoczęto remont budynku. Za jedną ze ścian robotnicy znaleźli drewniane schody oraz tajemnicze pomieszczenie.

Kolejny loch

Jak informuje thesun.co.uk, pokój prawdopodobnie miał być kolejnym lochem. Jeden z robotników wyznał, że w całym domu znajdowały się tajemnicze wnęki. Okazuje się, że policja już lata temu mogła wpaść na ten trop.

W czasie gdy Fritzl prowadził pensjonat, obiekt dwa razy spłonął. Za każdym razem był odbudowywany. Austriak był nawet podejrzany o celowe podpalenie.

Pensjonat nigdy nie był dokładnie przeszukany przez policję. Do kontroli nie doszło nawet, gdy skazano jego właściciela. Okazało się także, że Fritzl nie posiadał pozwoleń budowlanych. Ten zarzut i tak nie pogorszyłby jego sytuacji, bo odsiaduje dożywocie.

W tym domu Fritzl więził swoją córkę:

Przeczytaj więcej
Komentarze