Rosjanie odkryli życie w kosmosie. Sprowadzili na Ziemię próbki, które to potwierdziły

Redakcja
28.11.2017  14:07
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna Fot: Wikimedia.org/NASA

Będą dopiero badać czy jest groźne dla ludzi.

Rosyjscy naukowcy mogą otwierać szampana. Jak informuje TASS.com, na Ziemię przyleciały próbki dostarczone z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Potwierdziły, że na powierzchni jej rosyjskiego modułu wykryto żywe mikroorganizmy.

Tych bakterii z pewnością nie było na module, gdy startował z Ziemi. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że przybyły z przestrzeni kosmicznej – powiedział astronauta Anton Shkaplerov (mirror.co.uk).

Próbki pobrał jeden z astronautów podczas spaceru kosmicznego, m.in. z miejsc gdzie gromadzą się odpady paliwowe. Nie wiadomo skąd "kosmici" się tam wzięli. Pewne jest natomiast, że tych bakterii nie było tam, gdy moduł wynoszono na orbitę.

 

Kosmiczna zguba

Tajemnicze mikroorganizmy to prawdziwi twardziele. Przetrwały w próżni 3 lata. Nie pokonały ich gwałtowne zmiany temperatury, która waha się od 150 do -150 stopni Celsjusza. 

Naukowcy uspokajają, że nie są groźne dla człowieka. Mają to wkrótce potwierdzić wyniki badań.

Rosjanie wypatrzyli mikroskopijne formy życia, ale zgubili ogromny sprzęt. 28 listopada satelita meteorologiczny Meteor-M wystartował z kosmodromu Wostocznyj, a po kilku godzinach zniknął. Agencja Roskosmos potwierdziła, że nie odzyskano kontaktu z urządzeniem.

Odkrycie mikrobów z kosmosu może być zwiastunem katastrofy. 2 listopada policjanci z amerykańskiego Casper zatrzymali podejrzanego mężczyznę. Nazywał się Bryant Johnson. Powiedział im, że przybył z przyszłości. Chciał ostrzec ludzkość przez inwazją kosmitów. Pierwszy atak ma nastąpić już w 2019 roku.

 

Przeczytaj więcej
Komentarze