Wsadził głowę do śmietnika. Musiała uwolnić go Straż Miejska

Redakcja
28.07.2017  12:21
Włożył głowę do śmietnika
Włożył głowę do śmietnika Fot: Facebook.com/Zawiercie112

Konieczna była akcja ratunkowa.

We wtorek 25 lipca, przy ulicy Kościuszki w Zawierciu, w godzinach porannych przechodnie byli świadkami niecodziennego incydentu. Mężczyzna włożył głowę do kosza na śmieci zamontowanego w parku nieopodal Miejskiego Ośrodka Kultury. Nie mógł jej jednak wyjąć, ponieważ otwór okazał się dla niego za mały. Strażnicy miejscy dostali anonimowe zgłoszenie i przybyli na miejsce, aby pomóc poszkodowanemu. Ze względu na sposób w jaki utknęła jego głowa, również zachował anonimowość.

Wśród internautów nie brakuje żartobliwych komentarzy. Pojawiają się jednak także wyrazy współczucia.

Po co wkładał głowę jak te kosze się przechylają?? I tak że ktoś się tym zainteresował i pomógł bo zadzwonił a nie przeszedł obojętnie – skomentował sytuację jeden z internautów.

Człowiek (sądząc z ubioru - nie zasobny) szukał w śmietniku. Możliwe, że niedopałków, puszki po piwie, czy odpadku do zjedzenia. Nie robił nikomu nic złego, nie kradł, nie żebrał. Zadziwia małostkowość (to jego a nie mnie - spotkało!) felietonu i komentarza. Fe! - pojawił się komentarz w jednym z serwisów informacyjnych.

Wygląda na to, że zawarł umowę śmieciową.... - stwierdził internauta pod zdjęciem.

Głowa pełna pomysłów

Rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Zawierciu poinformował, że akcja „ratunkowa” trwała 15 minut. Zakończyła się sukcesem, a mężczyzna nie doznał uszczerbku na zdrowiu. Ucierpiał za to śmietnik, ponieważ konieczne było jego zdemontowanie.

Informacja o incydencie, wraz ze zdjęciem, została opublikowana na facebookowym profilu o nazwie Zawiercie112. Post zyskał ponad tysiąc polubień i udostępniono go ponad 400 razy. O nietypowym zajściu szybko zrobiło się głośno w mediach społecznościowych. 

Ostatecznie można uznać, że aby wpaść na taki pomysł, trzeba "mieć łeb".

Przeczytaj więcej
Komentarze