Żołnierz uciekł z Korei Północnej. W ciele miał „potwora”, który zjadał go żywcem

Redakcja
17.11.2017  12:33
Żołnierze z Korei Północnej
Żołnierze z Korei Północnej Fot: East News

Lekarze nigdy czegoś takiego nie widzieli.

Żołnierz północnokoreańskiej armii zaryzykował i postanowił przedostać się do Korei Południowej. To była brawurowa ucieczka, którą okupił pięciokrotnym postrzeleniem. Kule trafiły w pośladek, ręce, plecy i kolano. Jak informuje ibtimes.co.uk, może jednak mówić o dużym szczęściu, bo strzelano do niego 40 razy, także z karabinów maszynowych.

Gdy 13 listopada przekroczył granicę, natychmiast trafił na stół operacyjny. Okazało się, że nie przybył do Korei Południowej samotnie. Gdy usuwano pocisk ze ściany brzucha, w jego żołądku znaleziono niezidentyfikowanego pasożyta.

Newsweek.com podejrzewa, że bestią mógł być wyjątkowo rzadki gatunek glisty ludzkiej (Ascaris lumbricoides), który występuje w Stanach Zjednoczonych. Rozprzestrzenia się poprzez kał i zazwyczaj występuje w tropikalnym klimacie. Składa jaja w ludzkich jelitach, a następnie poprzez system krwionośny dostaje się do innych narządów, m.in płuc.

 

Zjadały go żywcem

Południowokoreański chirurg Lee Guk-jong pracuje w zawodzie ponad dwie dekady, ale był w szoku. Nigdy wcześniej nie widział czegoś takiego jak 25-centymetrowy „potwór” w brzuchu dezertera. 

Ta operacja była prawdziwą bitwą. Miał w brzuchu mnóstwo pasożytów, którzy rzuciły się na rany i zaczęły zjadać tkankę. Jeden z nich był wyjątkowo straszny. Pierwszy raz spotkałem takie stworzenie – powiedział Lee Guk-jong (ibtimes.co.uk).

20-letni sierżant przeżył operację, ale nadaj jest w stanie krytycznym. Podłączono go do aparatury wentylującej na oddziale intensywnej terapii. Grozi mu paraliż z powodu uszkodzenia nerwów. Dojście do siebie utrudnia niedożywienie, ponieważ waży jedynie ok. 50 kilogramów.

Służby nie pozwoliły opublikować nazwiska i wizerunku poszkodowanego.

W Korei Północnej ludzie cierpią z powodu głodu, który pochłonął już kilka milionów ofiar. Tymczasem dyktator Kim Dzong Un boryka się z nadwagą i ogromnym apetytem. Jak informuje washingtontimes.com, dodatkowe kilogramy skutkują problemami zdrowotnymi. Doznał kontuzji nogi i ma problemy z rehabilitacją po operacji cysty. Nawet prezydent Donald Trump nazwał go grubasem

 

Przeczytaj więcej
Komentarze