„Żywy Ken” znowu idzie pod nóż. Wytnie sobie żebra

Redakcja
07.11.2017  14:42
Żywy Ken kolejna operacja
Żywy Ken kolejna operacja Fot: East News

Tym razem nie chodzi tylko o piękniejsze ciało.

34-letni Rodrigo Alves spełnił swoje marzenie i stał się „żywym Kenem”. Przeszedł prawie 60 operacji plastycznych i wydał na nie 450 tys. funtów. Wszczepił sobie m.in. sztuczne mięśnie brzucha i bicepsy, powiększył jądra i pośladki, ale nie zamierza na tym poprzestać. Jak informuje nowtolove.com.au, teraz pozbędzie się 6 żeber.

Alves odwiedził w Los Angeles Michaela Obenga, jednego z najbardziej znanych amerykańskich chirurgów plastycznych. Skonsultował z nim zabieg, który ma zapewnić bardziej kobiecą talię. Nie chodzi jednak tylko o upiększenie ciała.

Zmiana płci

Niektórzy dopasowują ubrania do swojego ciała. W tym przypadku jest odwrotnie. Alves przyznał, że lubi nosić dwurzędowe marynarki. Ma ich w szafie sporo, ale w wiele już się nie mieści. Po operacji będzie mógł wreszcie nosić te z wcięciami w talii. 

Alvesowi od dawna chodzi po głowie coś więcej niż tylko kobieca figura. W wywiadach przyznaje się, że chce zostać „żywą Barbie”, a penis to obecnie jego jedyna naturalna część ciała.

Kiedyś zostanę żywą lalką. Na emeryturze chcę wyglądać jak seksowna staruszka, a nie jak stary obwisły dziadek – powiedział Alves (metro.co.uk/).

Ken zaczyna się jednak „sypać”. Specjaliści ostrzegają, że wkrótce może odpaść mu nos. Po usunięciu żeber może mieć jednak poważniejsze problemy. Jak informuje plasticsurgeryportal.com, chronią one narządy wewnętrzne. Mogą pojawić się także problemy z oddychaniem.

Alvesa będzie czekać prawdopodobnie kolejna operacja, bo po resekcji tych kości pozostają bardzo duże blizny.

Tak lekarz przygotowywał Alvesa do wycięcia żeber:

Przeczytaj więcej
Komentarze