Gdzie jest pyton znad Wisły? Trwa analiza zdjęć

Magdalena Kulej
16.07.2018  12:03
Gdzie jest pyton znad Wisły? Trwa analiza zdjęć
Gdzie jest pyton znad Wisły? Trwa analiza zdjęć Fot: East News

Internauci wszczęli własne śledztwo. 

Po trwających już tydzień poszukiwaniach pytona tygrysiego, którego niemal 6-metrową wylinkę znaleziono w gminie Konstancin-Jeziorna pod Warszawą, straż pożarna w sobotę przed godziną 17.00 wycofała się z akcji – poinformowała w weekend Gazeta.pl.

ZOBACZ TEŻ: Nowe fakty w sprawie pytona znad Wisły. Może być w okolicy Torunia

Przeszukany został pieszo cały teren. Pogoda jest słaba, temperatura zbyt niska, co powoduje, że wąż najprawdopodobniej nie będzie się przemieszczał. Jeżeli dostaniemy jakiś sygnał, włączymy się w działania - mówił mł. bryg. Karol Kierzkowski. (gazeta.pl)

Poszukiwań nie przerwali natomiast członkowie pozarządowej organizacji Animal Rescue. Aktualnie trwa analiza zdjęć z drona.

Mamy w tej chwili do przejrzenia około trzech tysięcy zdjęć. Sprawdzamy je skrupulatnie z nadzieją na jakikolwiek ślad - mówi Dawid Fabjański z fundacji Animal Rescue Polska. (gazeta.pl)

Chodzi o teren pomiędzy miejscowościami Gassy i Cieszyca, gdzie odbywają się poszukiwania węża. Tu też wolontariusze z Animal Rescue Polska założyli dwie fotopułapki. Wkrótce mają otrzymać kolejne dwa urządzenia, które mają znacznie pomóc w zlokalizowaniu pytona.

Pyton znad Wisły w mediach

Tajemniczą historią nieuchwytnego węża znad Wisły media żyją już od tygodnia. Nie tylko polskie, bo pyton tygrysi grasujący w centrum Europy nie uszedł uwadze również mediów zagranicznych. Mówi się o nim m.in. w amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, w kanadyjskiej stacji Global News i w australijskiej ABC.

Wielką karierę medialną robi jednak przede wszystkim w Polsce, gdzie niemal każdego dnia w jego sprawie wychodzą coraz to ciekawsze fakty. Głównie za sprawą rzekomej erotycznej sesji zdjęciowej, w której miał brać udział przed ucieczką i detektywa Rutkowskiego oraz jasnowidza Jackowskiego, którzy zaangażowali się w tropienie węża.

O wężu huczą też serwisy plotkarskie, bo oto królowa polskiej piosenki, Maryla Rodowicz, w obawie o swoje koty, wypowiedziała gadowi znad Wisły wojnę.

Z kolei satyryczny portal ASZ Dziennik ostrzega, że agresywny pyton ubrany w bluzę z napisem "Żyję prawem wilka" wywołał awanturę w popularnym klubie Hocki Klocki nad Wisłą. Po spożyciu alkoholu znieważał ochroniarzy i nawoływał do nienawiści wobec innych nacji. Pojawiły się też sensacyjne doniesienia o pojedynku o fotel prezydenta Warszawy: Jaki wyzwał Trzaskowskiego na pojedynek! "Kto pokona pytona, zostanie prezydentem Warszawy".

Tymczasem upust swojej kreatywności dali też internauci. Od wielu dni sieć zalewa fala memów i interesujących inicjatyw społecznych. W serwisie Facebook zorganizowano nawet wydarzenie dla największych śmiałków: „Szukamy pytona - spływ Wisłą z adrenaliną” i dla tych o bardziej prozwierzęcych poglądach – „Żądamy Wolności Dla Pytona Z Gasssów”.

Zagłosuj

Czy uważasz, że pyton grasujący nad Wisłą faktycznie istnieje?

Liczba głosów:

Przeczytaj więcej
Komentarze