Tragiczny finał głośnych poszukiwań 8-latka. Macocha woziła jego ciało w bagażniku

Magdalena Kulej
13.03.2018  12:54
Gabriel Cruz
Gabriel Cruz Fot: twitter.com / @javieroboe

Cały kraj nie potrafi pogodzić się ze stratą radosnego "aniołka" ze zdjęcia. 

Tajemniczym zaginięciem Gabriela Cruza żyła cała Hiszpania. 12 dni desperackich poszukiwań 8-letniego chłopca z Almerii w hiszpańskiej Andaluzji dobiegło końca. Niestety w najbardziej bolesny sposób. Jak podaje elmundo.es, po niemal dwóch tygodniach hiszpańska policja odnalazła jego ciało.

To wielki cios dla ojca dziecka. Ángel Cruz nie tylko stracił syna, który był „iskierką” i „chodzącą radością”. Ból sprawiła mu jedna z najbliższych osób. Pokryte błotem ciało znaleziono w bagażniku samochodu jego partnerki i macochy 8-latka.

Pochodząca z Dominikany 43-letnia Ana Julia Quezada wpadła w ręce policji 11 marca po tym, jak ci zastawili na nią pułapkę. Próbowała wówczas przetransportować ciało Gabriela.

Utrzymywała, że nie miała pojęcia, co znajduje się w jej bagażniku. Jak twierdziła, wracała z plaży i to tam ktoś musiał włożyć zmarłego do jej samochodu. Policjanci byli wstrząśnięci, nie potrafili powstrzymać łez.

Ana Julia Quezada
Ana Julia Quezada Fot: twitter.com / @Jgarante2

Podejrzana macocha

Podczas poszukiwań wspierała emocjonalnie swojego partnera, a przed kamerami wylewała litry krokodylich łez. Jednak 3 marca znalazła nagle koszulkę, na której zabezpieczono ślady DNA 8-latka.

Tym zwróciła na siebie uwagę policji i stała się główną podejrzaną w sprawie. Choć do tej pory nie przyznała się do zbrodni, policja i lokalna społeczność nie mają wątpliwości. Kobieta stanie przed sądem.

Wyniki autopsji wskazują, że Gabriel zmarł przez uduszenie jeszcze w dniu swojego zniknięcia. 

Wstrząśnięta społeczność

Gabriel zaginął 27 lutego. Ostatni raz widziano go w małej miejscowości Las Hortichuelas, gdzie odwiedzał swoja babcię. Miał udać się prosto do kuzynów. Mieszkają zaledwie 250 metrów dalej. Tam niestety nie dotarł.

W poszukiwania chłopca zaangażowanych było 4 tysiące funkcjonariuszy i wolontariuszy. Również tysiące internautów i hiszpańskich gwiazd przez wiele dni udostępniało zdjęcia radosnego dziecka i starało się pomóc w jego odnalezieniu. Na ulicach miasta zbierały się tłumy. 

Mieszkańcy Almerii czynnie uczestniczyli w poszukiwaniach 8-latka.
Mieszkańcy Almerii czynnie uczestniczyli w poszukiwaniach 8-latka. Fot: twitter.com / @josefsanchezalm

Po zakończeniu poszukiwań w bólu łączy się cały kraj. Na Twitterze sprawę skomentował premier Hiszpanii Mariano Rajoy.

Łączę się w bólu ze wszystkimi Hiszpanami po stracie Gabriela. Spoczywaj w pokoju – napisał. (twitter.com / @marianorajoy)

Władze prowincji Almeria wprowadziły trzy dni żałoby. 13 lutego o poranku ojciec, biologiczna matka, przyjaciele i setki mieszkańców zgromadziły się, by pożegnać chłopca.

Zagłosuj

Czy macocha jest winna zbrodni?

Liczba głosów:

AKTUALIZACJA 13.03, g. 16.00

Tego samego dnia po południu Quezada przyznała się do zabójstwa. Według jej zeznań uderzyła Gabriela tępą stroną siekiery. Następnie zakryła nos i usta chłopca, dusząc go

Kobieta zostawiła ciało w małej posiadłości w miasteczku Rodalquilar. To tam została w niedzielę aresztowana przez Gwardię Cywilną. Na ten moment nie podano więcej szczegółów w sprawie. 

Przeczytaj więcej
Komentarze