14-latka umarła w męczarniach. Nie przyjęto jej do szpitala

Wojciech Kozicki
22.01.2019  12:22
Błąd w sztuce medycznej? Ból uda to nie powodu na przyjęcie do szpitala - tak uznali lekarze w Olsztynie i Bartoszycach. Czas przyjazdu karetki zbyt długi?
Błąd w sztuce medycznej? Ból uda to nie powodu na przyjęcie do szpitala - tak uznali lekarze w Olsztynie i Bartoszycach. Czas przyjazdu karetki zbyt długi? Fot: Facebook.com/Paweł Nytra - Fotografia

14-letnia dziewczynka z Morąga nie żyje. Prokuratura w Ostródzie stara się ustalić przyczynę śmierci. Okazuje się, że dziecko nie zostało przyjęte do 3 szpitali.

Jak podaje elblag24.pl, 14-latka skarżyła się na ból uda. Chociaż mama zawiozła ją do szpitala, nie otrzymała odpowiedniej pomocy. Zdaniem kobiety „lekarka z ukraińskim akcentem” zaleciła leczenie apapem.

Dziecko trafiło także do lekarzy w Olsztynie i Bartoszycach. Kazano jej jechać do domu zażywać leki. Efekt był taki, że  w niedzielny poranek dostała zapaści, a po telefonie na 112 rzekomo nikt nie przyjechał. „Taka jest Ostróda” na Facebooku podaje, że dziewczynka umierała w męczarniach.

Matka z córką była w szpitalu w Morągu. Tam otrzymały skierowanie do lekarza chirurga. Była również w szpitalu w Olsztynie, gdzie „sprostowano” to pierwsze skierowanie i zdecydowano, że dziewczynkę powinien przyjąć ortopeda – powiedział Zbigniew Świderski z Prokuratury Rejonowej w Ostródzie w rozmowie z polsatnews.pl.

Zbigniew Świderski nie potwierdził, że karetka nie przyjechała. Trwa wyjaśnianie jak długo ratownicy jechali na miejsce. Zostaną powołani biegli, by wyjaśnić, czy nie doszło do „błędu w sztuce”.

ZOBACZ TEŻ: Pijana lekarka w szpitalu dla psychicznie chorych

Przeczytaj więcej
Komentarze