kochanek ważniejszy od synka

Uśpili Kubusia, bo przeszkadzał im w łóżku. Dramatyczna śmierć 3-latka

30.09.2019  13:58
Uśpili Kubusia, bo przeszkadzał im w łóżku. Dramatyczna śmierć 3-latka
Uśpili Kubusia, bo przeszkadzał im w łóżku. Dramatyczna śmierć 3-latka Fot: Shutterstock

Dramat malutkiego Kubusia. Matka zamiast do lekarza, zawiozła synka na schadzkę z kochankiem. Płakał, więc podali mu "coś na sen". Chłopczyk nie żyje.

Katarzyna F. i jej kochanek Daniel B. zostali oskarżeni z art. 156 KK. Przed sądem odpowiedzą za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 3-letniego Kubusia. Chłopczyk niestety nie żyje.

27-letnia kobieta miała jechać ze swoim starszym synkiem Kubą do centrum onkologii w Bydgoszczy, Chłopczyk chorował, więc jego taty nie zdziwił wyjazd. Jak się jednak okazało, matka Kuby skorzystała z okazji - zamiast do szpitala, synka zabrała do poznanego w internecie mężczyzny.

Uśpili dziecko

Katarzyna F. i Daniel B. spotkali się w jego mieszkaniu, później przenieśli się do hotelu, gdzie zostali na dwie noce. Przez cały ten czas Kubuś był bardzo niespokojny, dużo płakał. Aby go uciszyć i zająć się sobą, kochankowie dwukrotnie podali mu środek nasenny - twierdzą, że było to relanium.

Po tym, jak kobieta weszła do jego mieszkania, jej dziecko było niespokojne. Płakało i krzyczało. Dlatego mężczyzna zawiózł kobietę do hotelu, gdzie spędziła dwie noce. Dziecku dwukrotnie podano coś na sen. Nie wykluczamy, że rzeczywiście było to relanium

- powiedział w rozmowie z "Super Expressem" Piotr Dunaj z Prokuratury Rejonowej w Bydgoszczy.

Niestety, najprawdopodobniej w wyniku działania środka nasennego, chłopiec zapadł w śpiączkę. Pozostawał w niej przez tydzień. Później - mimo starań lekarzy - umarł.

Ojciec jest w szoku

Katarzyna F. i jej kochanek Daniel B. zostali zatrzymani i przebywają w areszcie. Tata Kuby, pan Szymon nie wierzy jednak w winę żony - zapewnia, że nie mogła zrobić nic złego chłopczykowi i powinna wyjść z aresztu.

Powinni ją wypuścić z aresztu, bo ona ma jeszcze jedno dziecko. W tej sytuacji wystarczyłaby jej bransoletka elektroniczna - mówi. - Ona na to nie wpadła. To on jest za to odpowiedzialny i powinien za to spędzić nawet 25 lat za kratkami.

Przeczytaj więcej
Komentarze