18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Był bezkarny

Horror w podziemiach kościoła. Zakonnik molestował dzieci

16.11.2021  14:47
Franciszkanin molestował dzieci
Franciszkanin molestował dzieci Fot: HTWE/Shutterstock

Według doniesień prokuratury franciszkanin służący w jednej z bytomskich parafii wykorzystywał seksualnie dzieci. Duchowny więził je i molestował w podziemiach kościoła. Dramat trwał przez kilka lat, natomiast proboszcz, rzekomo nic na ten temat nie wiedział.

Podejrzany o pedofilię franciszkanin z zakonu w Bytomiu cieszył się dużym zaufaniem. W parafii opiekował się ministrantami, a także prowadził warsztaty dla dzieci. Często zabierał też najmłodszych na wakacyjne wyjazdy lub wybierał się z nimi w pojedynkę. Teraz na jaw wyszło, że skrywał też swoją mroczną stronę, o której wiedzieli nieliczni.

Zakonnik wykorzystywał seksualnie dzieci

Jak udało się ustalić Prokuraturze Rejonowej w Bytomiu, zakonnik przez wiele lat molestował dzieci. Mężczyzna upijał je, a następnie wykorzystywał seksualnie w salce znajdującej się w podziemiach kościoła.

Jest podejrzany o to, że w dłuższym okresie czasu doprowadził małoletniego do obcowania płciowego i poddaniu się innym czynnościom seksualnym poprzez stosowanie przemocy, nadużycie zaufania i gróźb. Ponadto przedstawione zostały mu zarzuty dotyczące dwóch innych małoletnich, gdzie zarzuca mu się doprowadzenie ich do poddania się innym czynnościom seksualnym - przekazał prokuratur Marek Furdzik.

Sprawę skomentował Kamil, niepełnosprawny ministrant, który po raz pierwszy został skrzywdzony przez franciszkanina w wieku 13 lat. Od tamtego czasu nastolatek trzykrotnie próbował popełnić samobójstwo, teraz przebywa pod opieką psychologa.

On nie zasługuje na nazywanie go księdzem. To pedofil. To działo się w podziemiach kościoła. Schodzi się schodami i tam jest taka salka. Najgorzej było, kiedy chciałem mu uciec. Używał przemocy, trzymał mnie za ręce. Po tym wylądowałem w szpitalu w związku z problemami żołądkowymi - opowiadał dziennikarzom "Uwagi".

Inna ofiara zeznała w prokuraturze, że była wielokrotnie molestowana, głównie podczas wspólnych wyjazdów.

Masturbował mnie. Ja udawałem, że spałem. Zazwyczaj to było na wyjazdach, nic nie mówiłem, bo co ja bym zrobił, jak on wpadłby w furię? Bałem się wtedy, że coś mi zrobi, dziś już się nie boję - mówiła jedna z ofiar pedofila.

Sprawą w końcu zainteresowali się przełożeni zakonnika, którzy odsunęli franciszkanina od obowiązków, a następnie zgłosili sprawę do prokuratury. Co ciekawe, proboszcz parafii nie poniósł najmniejszych konsekwencji w związku z tymi wydarzeniami. Na widok reporterów ucieka do klasztoru.

Czytaj także
Przeczytaj więcej