18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Koniec poszukiwań, śmierć na drzewie

To on znalazł ciała zaginionych nastolatek. Opisał ich wygląd

Wojciech Kozicki
01.09.2021  15:45
Zaginione nastolatki odnalezione w Dobczynie. Wisiały na jednej gałęzi
Zaginione nastolatki odnalezione w Dobczynie. Wisiały na jednej gałęzi Fot: PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Tragedia w Dobczynie k. Wołomina w województwie mazowieckim. Dwie zagonione nastolatki zostały odnalezione. Niestety, dziewczynki wisiały obok siebie w lesie na wierzbie. „Fakt” dotarł do świadka, który odnalazł ich ciała.

Ciała dwóch 13-latek znaleziono we wtorek w lesie w Dobczynie niedaleko Wołomina. Niestety, finał poszukiwań okazał się tragiczny. Nastąpiła śmierć przez powieszenie, co potwierdziła Komenda Stołeczna Policji.

Dramat w Dobczynie. Nastolatki odnalezione martwe

Radio ZET przypomina, że przed północą w poniedziałek policja otrzymała zgłoszenie o zaginięciu dwóch 13-latek. Matka Zuzi poinformowała funkcjonariuszy, że jej córka była na Dworcu Wileńskim w Warszawie i miała wrócić stamtąd do Dobczyna. Nie wróciła jednak do domu. Policja rozpoczęła poszukiwania, a mężczyzna spacerujący z psem po lesie we wtorkowy ranek natknął się na dwa ciała dziewczyn powieszonych na drzewie.

„Fakt” dotarł do mężczyzny, który opisał, że obie dziewczynki wisiały na jednej wierzbowej gałęzi. Zwrócił uwagę na ich elegancki ubiór i ostry makijaż. Ich wygląd kojarzył mu się z manekinami.

Obydwie na czarno. Jedna w spodnie, druga sukienkę. Pod nimi leżały plastikowe doniczki – wyznał mężczyzna w rozmowie z Faktem.

Policja jak na razie nie wie, dlaczego dziewczynki popełniły samobójstwo. Jak wyjaśnia rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak, funkcjonariusze starają się odtworzyć okoliczności od momentu ich zaginięcia.

Dotychczas ustalono, że dziewczyny nie są spokrewnione. Jedna z tragicznie zmarłych nastolatek to Zuzia, która mieszkała w Dobczynie. Na razie niewiele wiadomo o drugiej ofierze. Jak ustaliła „Wyborcza” prawdopodobnie pochodziła z warszawskiego Targówka, a rówieśnicy Zuzi jej nie znali – pisze radiozet.pl

Czytaj także
Przeczytaj więcej