Jaki wstyd

Filip J. zatrzymany za narkotyki! Brat polityk się go wyrzekł

Emilia Waszczuk
30.01.2020  08:05
Filip J. zatrzymany za narkotyki! Brat polityk się go wyrzekł
Filip J. zatrzymany za narkotyki! Brat polityk się go wyrzekł Fot: Facebook/Instagram

Raper Filip J. - brat bardziej znanego Patryka, polityka Zjednoczonej Prawicy, wpadł w ręce policji. Młodzieniec miał przy sobie marihuanę. Reakcja Jakiego szokuje.

Filip J. nie miał ostatnio zbyt łatwo. Nie dość, że został zatrzymany przez policję i stracił "towar", to jeszcze wyrzekł się go brat. Jaki? Jaki.

21-letni raper przechodził w niedozwolonym miejscu w Warszawie przez ulicę, gdy dopadł go patrol policji. Jak się szybko okazało, łamanie zasad ruchu drogowego nie było jedynym przewinieniem - miał przy sobie marihuanę.

Możliwe, że skończyłoby się łagodniej, ale policjanci postanowili sprawdzić mieszkanie mężczyzny. Tam odkryli 6,5 grama marihuany i 0,3 grama haszyszu.

Warszawscy funkcjonariusze policji podjęli interwencję wobec dwóch mężczyzn przechodzących przez jezdnię w miejscu niedozwolonym. U jednego z mężczyzn - Filipa J. ujawniono susz roślinny w postaci marihuany

– powiedział "Faktowi" prokurator Łukasz Łapczyński.

Funkcjonariusze w ramach podjętych czynności udali się do mieszkania Filipa J., gdzie wydał on dobrowolnie niewielką ilość środków odurzających w postaci haszyszu - dodał.

Młodzieniec został przesłuchany i zwolniony do domu. Przyznał się do winy. Sprawę skomentował jego starszy brat.

Jaki wstyd

Filip J. w swej niedoli zdecydowanie nie może liczyć na wsparcie starszego brata. Jak się okazuje, rodzina nie zawsze przychodzi z pomocą, bo pan polityk, przyjaciel PiS, członek Solidarnej Polski, a od niedawna także europoseł, postanowił się od Filipa odciąć.

W rozmowie z "Faktem" polityk oznajmił, że właściwie nie mają ze sobą kontaktu i nie zamierza brata bronić.

Mam z nim niewielki kontakt. Mój brat jest dorosły i bierze odpowiedzialność za to, co robi. Został potraktowany tak, jak każdy

- powiedział Patryk Jaki.

Ponadto pan Jaki wyraził swoją opinię na temat posiadania i ewentualnej legalizacji marihuany.

Nie popieram nawet małej ilości marihuany, którą miał mieć przy sobie. Nawet jeśli wiem, że w wielu państwach to nie jest karane. Jedyne odstępstwo powinno dotyczyć celów medycznych

- powiedział "Faktowi".

Przypomnijmy, posiadanie nawet niewielkiej ilości marihuany nadal jest w Polsce nielegalne, ale w Sejmie powołano komisję, która będzie walczyć o zmianę przepisów.

Przeczytaj więcej
Komentarze