18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Morderca już w piekle?

Gdzie jest Jaworek? Kryminolog ocenił czy żyje

19.04.2022  09:42
Gdzie jest Jacek Jaworek? Kryminolog: raczej nie żyje
Gdzie jest Jacek Jaworek? Kryminolog: raczej nie żyje Fot: Policja

Jacek Jaworek to potrójny morderca poszukiwany w całej Europie, a wkrótce minie rok odkąd popełnił potworną zbrodnię. Gdzie się ukrywa i czy polska policja poniosła ostateczną porażkę? Okazuje się, że zabójca z Borowców prawdopodobnie nie żyje.

Gdzie jest Jacek Jaworek? Potworny morderca 10 lipca 2021 roku popełnił potrójne zabójstwo we wsi Borowce i jakby rozpłynął się w powietrzu. Pojawiają się liczne tropy i poszlaki, które prowadzą donikąd. Niektórzy podejrzewają, że już dawno uciekł z Polski, ale nie brakuje opinii, że popełnił samobójstwo. Tymczasem portal mpress skontaktował się ze znanym polskim kryminologiem. Stwierdził, że psychopata prawdopodobnie nie żyje.

Jacek Jaworek popełnił samobójstwo poagresyjne?

Polski kryminolog prof. Brunon Hołyst w rozmowie ze wspomnianym portalem ocenił, że śmierć Jacka Jaworka jest bardzo prawdopodobna. Warto wspomnieć, że podobnego zdania jest jasnowidz Krzysztof Jackowski. Biegli sądowi również uważają, że morderca nie zdołałby się tak długo ukrywać na terenie Polski lub Unii Europejskiej, skoro jego twarz jest tak dobrze znana organom ścigania. Ku tezie o śmierci o Jaworka skłaniał się niedawno również jeden z najbardziej doświadczonych w Polsce profilerów, były policjant dr Bogdan Lach. W rozmowie z Wirtualną Polską.

Po tak długim okresie, zakładając że sprawca nie miał perfekcyjnie zaplanowanej ucieczki, bardzo prawdopodobne jest, że po prostu nie żyje stwierdził prof. Brunon Hołyst.

Przypomnijmy, że 10 lipca 2021 roku we wsi Borowce nieopodal Częstochowy Jaworek zastrzelił małżeństwo 44-latków oraz ich 17-letniego syna. Ocalał tylko 13-letni Gianni, który uciekł z domu i zdołał się ukryć. Za Jaworkiem wystawiono list gończy oraz czerwoną notę Interpolu, ale morderca wciąż pozostaje nieuchwytny.

Powiem szczerze, że z tego co widziałem, to jest taki teren, że faktycznie można było się w różnych miejscach ukryć. Wszystko zależy od stanu psychicznego podejrzanego, zwłaszcza emocjonalnego. Czy w przypadku Jaworka nie doszło do tzw. samobójstwa poagresyjnego? Zazwyczaj osoby, które mają zawężenie posytuacyjne, są bardzo skłonne, by taką decyzję podjąć. Wejście w jakąś norę, kryjówkę, ziemiankę i tam popełnić samobójstwo. W tym przypadku wydaje się bardzo prawdopodobne - ocenił dr Bogdan Lach.