18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

okłamał rząd na setki milionów!

Handlarz bronią nie żyje. Robił interesy z Ministerstwem Zdrowia

Emilia Waszczuk
19.07.2022  10:00
Handlarz bronią nie żyje. Robiłinteresy z Ministerstwem Zdrowia
Handlarz bronią nie żyje. Robiłinteresy z Ministerstwem Zdrowia Fot: JACEK DOMIŃSKI/REPORTER

Ta afera wstrząsnęła Polską. Ministerstwo Zdrowia podpisało wielominionowy kontrakt z handlarzem nielegalnej broni. Ten ich oczywiście oszukał. Teraz pojawiła się informacja, że oszust nie żyje.

Takie interesy potrafi robić tylko polski rząd? Gdy na świecie wybuchła pandemia koronawirusa, a w Polsce politycy nagle zauważyli zapaść służby zdrowia, ministerstwo zdrowia chciało szybko uzupełnić luki. Resort nadzorowany wówczas przez Łukasza Szumowskiego kupił m.in. maseczki ochronne, które okazały się bezużytecznym bublem. Podpisał także kontrakt na respiratory, których bardzo brakowało w polskich szpitalach...

Ministerstwo Zdrowia podpisało umowę na zakup 1,2 tys. respiratorów za astronomiczną kwotę 200 milionów złotych. Dostawcą sprzętu miała być firma E&K z Lublina. Miała być, bo szybko na jaw wyszło, że cały kontrakt to jedna wielka strata pieniędzy i oszustwo.

Respiratory widmo od handlarza bronią

Właścicielem firmy E&K okazał się mężczyzna, który w przeszłości nielegalnie handlował bronią, a w ostatnim czasie parał się organizowaniem wycieczek w trudno dostępne zakątki świata i lotów paralotnią. Z przemysłem medycznym nie miał zupełnie nic wspólnego. Ba - nigdy nawet nie nawiązał kontaktu z firmami, od których miałby załatwić Polsce respiratory.

Handlarz na początku grudnia 2020 roku wyjechał z Polski. Za mężczyzną wystawiono list gończy, szukał go nawet Europol. Co ciekawe, polscy politycy, odpowiedzialni za transakcję, nie ponieśli żadnych konsekwencji.

Handlarz bronią nie żyje

Teraz TVN24 donosi, że handlarz bronią i niedoszły dostawca respiratorów dla Ministerstwa Zdrowia, nie żyje. Andrzej I. został znaleziony martwy w Albanii. Tam wystawiono mu akt zgonu, ciała nadal jednak nie przetransportowano do Polski.

Dysponujemy niepotwierdzoną informacją o śmierci Andrzeja I. Z tego względu podjęto działania służące urzędowemu stwierdzeniu tej okoliczności

- mówi w rozmowie z TVN24 prokurator Karol Blajerski, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie.
Więcej dziennikarzom zdradzają policjanci z Komendy Głównej Policji, którzy śmierć Andrzeja I. potwierdzić mieli w źródłach Europolu.