18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Wielka tragedia

Pijany i naćpany instruktor zabił 14-latka. Sąd wydał wyrok

17.12.2021  20:59
42-latek trafi za kratki
42-latek trafi za kratki Fot: kalisz24.info.pl

Sąd Rejonowy w Kaliszu wydał wyrok ws. 42-letniego Mateusza J., sprawcy śmiertelnego wypadku w Kaliszu. Mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu i kokainy z impetem uderzył w jadące z naprzeciwka auto, doprowadzając do śmierci 14-latka. Sprawca kolejne 10 lat swojego życia spędzi za kratkami.

Do wypadku doszło na ul. Piłsudskiego w Kaliszu. 42-letni Mateusz J. stracił kontrolę nad rozpędzonym autem, w wyniku czego zjechał na przeciwległy pas i uderzył z impetem w rodzinę jadącą Volkswagenem Golfem. W wypadku najbardziej ucierpiał 14-latek, u którego medycy stwierdzili uraz czaszkowo-mózgowy. Do szpitala trafili też jego rodzice oraz brat.

Po kilku godzinach walki o życie chłopca lekarze poinformowali o jego zgonie. Kierowca BMW nie doznał żadnych obrażeń, przez co wkrótce trafił do aresztu.

Badania wykazały u 42-latka 2.5 promila alkoholu we krwi. Ponadto był pod wpływem kokainy. Sprawca poruszał się z prędkością 163 km/h w miejscu, gdzie mógł jechać jedynie 70 km/h.

42-latek trafi za kratki

Sprawa Mateusza J. trwała przez prawie rok. W tym czasie ustalono, że oskarżony jest lokalnym biznesmenem, instruktorem jazdy oraz jednym z właścicieli szkoły dla kierowców. Prokuratura oskarżyła go o kierowanie autem w stanie nietrzeźwości, a także spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.

Oskarżony rozbił bank przewinień. Cztery razy przekroczył dozwolony próg zawartości alkoholu. Był pod wpływem kokainy. Prowadził pojazd, łamiąc wszystkie przepisy ruchu drogowego. Urządził sobie pijacki rajd - oświadczył prokurator Rafał Michalak.

Obrona tłumaczyła sprawcę, podkreślając, że kierowca Volkswagena Golfa również poruszał się nieprzepisowo. Pasażerowie w trakcie zdarzenia nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa. 42-latek przeprosił za swoje czyny, lecz nie przekonały one rodziny ofiary.

Nigdy nie przyjmiemy jego przeprosin. Nie  potrafimy nawet patrzeć na tego człowieka - przekazała PAP matka zmarłego chłopca.

Ostatecznie sąd skazał kierowcę na 10 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności, a także nałożył dożywotni zakaz kierowania pojazdami.