18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

brutalny mord

"SYN ANDRZEJA DUDY" MORDERCĄ. Zadał dwadzieścia ciosów nożem

13.08.2021  15:01
23-latek zamordował swoich dziadkom. Policjantom powiedział, że jest synem prezydenta
23-latek zamordował swoich dziadkom. Policjantom powiedział, że jest synem prezydenta Fot: photos_and_chickens/Shutterstock

Kamień Krajeński i brutalne zabójstwo pary seniorów. 74-letnia kobieta i 88-letni mężczyzna zginęli z rąk swojego wnuka. Morderca sam stawił się w komisariacie policji, a teraz na jaw wychodzą wstrząsające szczegóły zbrodni.

Szokujące szczegóły zbrodni, do której doszło w czwartek 12 sierpnia. Około godziny 7 rano 23-letni Kamil brutalnie zamordował swoich dziadków oraz ich psa. Dziennikarzom "Super Expressu" udało się dotrzeć do nowych informacji w sprawie. Ustalili między innymi, że morderca... powoływał się na prezydenta.

Kamil K. w czwartek rano odczekał, aż jego ojciec wyjdzie do pracy, a następnie zadał po dziesięć ciosów ostrym narzędziem swoim babci i dziadkowi. Seniorzy zginęli na miejscu. Ofiarą młodego mężczyzny padł także ich pies. Dlaczego 23-latek zdecydował się na tak drastyczne rozwiązanie?

"Syn Andrzeja Dudy" zamordował swoich dziadków

Wiadomo już, że zaraz po dokonaniu zbrodni Kamil K. wziął kąpiel, a następnie sam zgłosił się na policję. Mundurowym ze szczegółami opowiedział o wydarzeniach z poranka. Przekonywał ich, że był przez dziadków regularnie podtruwany, zapewniał też, że jest synem prezydenta Andrzeja Dudy.

Koło godziny 7, gdy ojciec poszedł do pracy, zabiłem swoich dziadków. Zabiłem też ich psa. Zajmijcie się tym szybko, bo ja nie mam czasu

- miał powiedzieć policjantom z komisariatu w Kamieniu Krajeńskim.

23-latek był już znany policji, zażywał narkotyki i sprawiał problemy wychowawcze rodzicom. Raz ukradł im samochód i rozbił go w Holandii - donosi SE.pl. Śledczy sprawdzają, czy leczył się psychiatrycznie.

On wiedział, że gdyby ojciec był w domu, to jemu nie dałby rady. On by się przed nim obronił. Dlatego podejrzewamy, że z tym, co chciał zrobić, poczekał do momentu, kiedy w domu był tylko on i jego dziadkowie - mówi informator serwisu.

Czytaj także
Przeczytaj więcej