skok stulecia

Emerytka z łomem atakuje. Usiądźcie, bo padniecie na wieść, co kradła

09.10.2019  12:33
Emerytka z łomem atakuje. Usiądźcie, bo padniecie na wieść, co kradła
Emerytka z łomem atakuje. Usiądźcie, bo padniecie na wieść, co kradła Fot: Shutterstock

Wielki skok i kradzież, jakiej Kobyłka jeszcze nie widziała. 64-letnia kobieta wzięła łom i 38-letniegoo syna, i ruszyła na "włam". Ukradła... Lepiej usiądźcie.

Burczenie w brzuchu może doprowadzić do ostateczności. Jakiej? Na przykład wzięcia w dłoń łomu i "zrobienia skoku". Pani emerytce z Kobyłki burczeć w brzuchu musiało wyjątkowo mocno, bo w towarzystwie 38-letniego syna, zaatakowała samochód dostawczy.

To mogła być kradzież stulecia, ale nie wyszło. Dziwnie zachowującą się parę zauważył patrol policji. Nie, nie przyłapali ich na rozpracowywaniu zamka - pani i jej syn próbowali się schować.

No dobrze, przyszedł czas na zdradzenie najważniejszej informacji. Co ukradli mama z synkiem?

Gdy policjanci podeszli do okradanego auta, zauważyli otwarte drzwi i rozsypane wokół warzywa i łubianki. Skontrolowali więc kryjącą się parę. 64-latka chowała pod kurtką łom, jej syn - wypełnioną po brzegi torbę. W niej 30 kilogramów ziemniaków o łącznej wartości 60 złotych.

Więzienie za kartofle

Miały być gotowane ziemniaczki ze skwarkami, albo tarte placki lub kopytka. Będzie... Kiszka. Na tym bowiem sprawa się nie kończy. Rodzina z Kobyłki została przesłuchana przez policję i oskarżona o kradzież z włamaniem mniejszej wagi. Grozi im od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Właściciel obrabowanego auta wycenił uszkodzenia samochodu na 640 złotych.

Przeczytaj więcej
Komentarze